Przed Urzędem Miasta Świnoujście odbyła się lekcja obywatelska z udziałem prezydent Joanny Agatowskiej i około 70 uczniów. Magistrat przedstawia spotkanie jako otwartą rozmowę o mieście. Problem w tym, iż wielu dorosłych mieszkańców, dziennikarzy i społeczników przez cały czas czeka na odpowiedzi dotyczące znacznie poważniejszych spraw. Łatwo zorganizować wydarzenie wizerunkowe. Trudniej zmierzyć się z konkretnymi pytaniami, dokumentami i odpowiedzialnością.
Agatowska na wylocie? Świnoujście powinno już szukać następcy
Lekcja obywatelska czy starannie przygotowane wydarzenie PR?
Uczniowie Centrum Edukacji Zawodowej i Turystyki oraz Liceum Ogólnokształcącego im. Mieszka I spotkali się z prezydent Świnoujścia Joanną Agatowską. Zamiast szkolnych ławek ustawiono leżaki, a rozmowa dotyczyła między innymi komunikacji miejskiej, korków przy wyjeździe z tunelu, hejtu oraz planowanego centrum młodzieżowego.
Z komunikatu magistratu dowiadujemy się, iż młodzież mogła zadawać pytania, przedstawiać własne pomysły i wypełniać ankiety. Brzmi dobrze. Pozostaje jednak pytanie: czy uczniowie otrzymali konkretne odpowiedzi, terminy i deklaracje, czy przede wszystkim uczestniczyli w kolejnym starannie przygotowanym wydarzeniu promującym prezydent miasta?
Bo rozmowa o centrum młodzieżowym nie powinna kończyć się na deklaracji, iż takie miejsce jest planowane. Młodzi ludzie mają prawo wiedzieć:
- gdzie centrum ma powstać,
- kiedy rozpocznie działalność,
- ile będzie kosztowało,
- kto będzie nim zarządzał,
- jakie zajęcia zostaną tam zorganizowane,
- czy projekt ma zapewnione finansowanie.
Bez takich informacji rozmowa może pozostać jedynie polityczną obietnicą i materiałem do publikacji w miejskich mediach.
Mieszkańcy pytają o poważne sprawy i czekają
Jako dziennikarz regularnie kieruję do Urzędu Miasta Świnoujście pytania dotyczące wydawania publicznych pieniędzy, miejskich inwestycji, spółek komunalnych, decyzji personalnych oraz zarządzania majątkiem należącym do mieszkańców.
W takich przypadkach odpowiedzi nie zawsze przychodzą szybko. Zdarza się oczekiwanie, zwlekanie, pomijanie części pytań albo przekazywanie informacji, które nie wyjaśniają sedna sprawy. Dlatego obraz prezydent bez problemu odpowiadającej na pytania młodzieży wywołuje uzasadnione wątpliwości.
Być może pytania uczniów były prostsze. Być może dotyczyły tematów, do których urząd był wcześniej przygotowany. A może niewygodne kwestie po prostu nie pojawiły się podczas spotkania.
Jeżeli jednak prezydent Świnoujścia chce prowadzić prawdziwą lekcję obywatelską, powinna pokazać młodzieży, iż władza odpowiada również na pytania trudne, precyzyjne i krytyczne. Nie tylko podczas wydarzenia z leżakami i obsługą medialną.
Obywatelskość zaczyna się od przejrzystości władzy
Lekcja obywatelska nie powinna polegać na prezentowaniu młodym ludziom wyłącznie wygodnego obrazu samorządu. Jej istotną częścią powinno być wyjaśnienie, iż prezydent miasta jest zatrudniony przez mieszkańców, zarządza publicznymi pieniędzmi i musi rozliczać się ze swoich decyzji.
Młodzież powinna usłyszeć, iż obywatel ma prawo:
- zadawać władzy niewygodne pytania,
- żądać dostępu do informacji publicznej,
- kontrolować wydatki miasta,
- krytykować decyzje urzędników,
- uczestniczyć w konsultacjach,
- domagać się konkretnych terminów i rozliczenia obietnic.
To byłaby prawdziwa edukacja obywatelska. Nie fotografia na leżaku, komunikat prasowy i zapewnienie, iż „głos młodzieży jest ważny”, ale pokazanie, jak rzeczywiście kontroluje się władzę.
Centrum młodzieżowe w Świnoujściu – kiedy pojawią się konkrety?
Jednym z głównych tematów spotkania było planowane centrum młodzieżowe. Prezydent Joanna Agatowska zapewniła, iż spotkania z młodymi mieszkańcami mają być organizowane regularnie – w maju, czerwcu oraz we wrześniu.
To jednak nie odpowiada na najważniejsze pytanie: kiedy powstanie samo centrum młodzieżowe?
Regularne spotkania i ankiety nie zastąpią miejsca, w którym młodzi ludzie będą mogli rozwijać zainteresowania, organizować wydarzenia i bezpiecznie spędzać wolny czas. jeżeli miasto rzeczywiście zamierza zrealizować ten projekt, powinno przedstawić harmonogram, lokalizację, budżet oraz źródło finansowania.
W przeciwnym razie przez kolejne miesiące będziemy oglądali rozmowy o centrum, którego przez cały czas nie ma.
Pani prezydent, mniej politycznego teatru, więcej pracy
Mieszkańcy nie potrzebują kolejnych wyreżyserowanych wydarzeń, zdjęć i komunikatów przygotowanych przez miejskie biuro prasowe. Potrzebują sprawnego urzędu, terminowych odpowiedzi, jawności oraz podejmowania decyzji w sprawach, które od miesięcy czekają na rozwiązanie.
Joanna Agatowska może spotykać się z młodzieżą. To jej prawo, a choćby obowiązek. Nie może jednak wykorzystywać takich wydarzeń do budowania wizerunku osoby otwartej na dialog, o ile w innych sytuacjach mieszkańcy oraz media mają problemy z uzyskaniem jasnych i kompletnych informacji.
Zanim władze miasta zaczną przedstawiać się młodzieży jako nauczyciele obywatelskości, powinny same zdać egzamin z przejrzystości, odpowiedzialności i szacunku do pytań zadawanych przez mieszkańców.
Młodym ludziom należy przekazywać wiedzę, a nie polityczny marketing. Powinni poznawać różne opinie i samodzielnie oceniać działania władz. Najgorszą lekcją byłoby przekonanie ich, iż dobrze przygotowany komunikat prasowy może zastąpić realne działania.
Czy spotkania prezydent Świnoujścia z młodzieżą będą kontynuowane?
Według zapowiedzi Joanny Agatowskiej spotkania mają odbywać się w maju, czerwcu i we wrześniu. Warto więc zapytać, czy podczas kolejnych wydarzeń uczniowie będą mogli poruszać również trudne tematy oraz czy wszystkie pytania i odpowiedzi zostaną opublikowane.
Czy wiadomo, kiedy powstanie centrum młodzieżowe?
W przekazanej informacji nie przedstawiono konkretnej daty otwarcia centrum, jego lokalizacji ani kosztu realizacji. Miasto poinformowało jedynie o rozmowach z młodzieżą i zbieraniu propozycji dzięki ankiet.
Czego młodzież może nauczyć się podczas prawdziwej lekcji obywatelskiej?
Przede wszystkim tego, iż władza podlega społecznej kontroli. Mieszkańcy mają prawo pytać o decyzje, wydatki i realizację obietnic. Samorząd powinien natomiast odpowiadać konkretnie, rzetelnie i bez zbędnej zwłoki.
Nasza opinia
Spotkania z młodzieżą są potrzebne, ale nie mogą służyć jako dekoracja polityczna. Pani prezydent, proponuję mniej pozowania na wykładowcę, a więcej codziennej pracy, odpowiadania na pytania mieszkańców i rozwiązywania realnych problemów Świnoujścia.
Młodzież zasługuje na uczciwość, konkrety i prawdziwą edukację obywatelską. Nie na PR-ową sieczkę przygotowaną po to, aby kolejny raz pokazać w miejskich mediach, jak władza rzekomo wsłuchuje się w głos mieszkańców.
Fasada poczty w Świnoujściu zamieni się w ekran. Miasto przygotowuje widowiskowy mapping 3D
Molo w Świnoujściu to wyborcza fikcja? Obietnice napisane na piasku
Czy Świnoujście zasługuje na odrobinę luksusu? Nowa kładka może być wizytówką miasta albo kolejnym „odhaczonym” projektem







