– W Hajnówce chodzi o mniejszość białoruską – mówi dr Edyta Opyd, doradca ds. edukacji w VdG – ale jej doświadczenia chcemy jako mniejszość niemiecka wykorzystywać. Bo zasady nauczania są te same. Niestety, w szkołach średnich z nauczania języka mniejszości korzystają u nas pojedynczy uczniowie. Powodem jest to, iż mają oni w programie aż trzy języki – angielski, inny język nowożytny i język mniejszości. W klasach VII i VIII z drugiego języka nowożytnego można zostać zwolnionym. W szkołach średnich to rozwiązanie też byłoby pewnie pożądane.
Język mniejszości dla wszystkich
Tomasz Głowacki, wicedyrektor Departamentu Kształcenia Ogólnego w MEN przedstawił zasady prawne, które musza spełnić twórcy eksperymentów pedagogicznych. Przybliżył też pomysł zastosowany w Hajnówce. Polega on na tym, iż aby popularyzować język i kulturę białoruską, objęto lekcjami języka białoruskiego jako języka mniejszości oraz zajęciami z historii i kultury białoruskiej wszystkich uczniów tej szkoły.
– Szkoła proponuje ponadto organizację różnych wydarzeń, które promują zarówno tradycję, jak i współczesną kulturę białoruską – mówił dyrektor Głowacki. – Także rozszerzanie kompetencji językowych oraz pogłębienie wiedzy o historii i zwyczajach białoruskich. Chce ponadto szerzyć otwartość i tolerancję kulturową. Uczniowie mają do wyboru trzy godziny dodatkowej nauki języka białoruskiego w tygodniu lub cztery przedmioty prowadzone w dwóch językach – polskim i białoruskim.
Eksperyment szkolny mniejszości niemieckiej: Zgodnie z kartą języków
– Rozwiązanie z Hajnówki może dotyczyć także przedszkoli i szkół podstawowych – podkreśla lider VdG Rafał Bartek. – To jest dla naszego regionu bardzo interesujące. Bo pozwoliłoby dotrzeć z językiem mniejszości nie tylko do uczniów z mniejszości. Oczywiście, nie wszędzie. W wybranych szkołach, choćby w wybranych oddziałach. To może być atrakcyjne, bo przyciągnie tych, którzy rzeczywiście chcą. Taka szkoła – inna od pozostałych – może być w danej gminie czymś ciekawym. Jest to także model zgodny z „Europejską kartą języków regionalnych lub mniejszościowych”. Stawia ona sobie za cel nie ochronę mniejszości w Europie, ale ich języków.
Norbert Koston, burmistrz Kolonowskiego, wziął udział w spotkaniu na temat eksperymentu szkolnego mniejszości niemieckiej, choć nie odpowiada za żadną szkołę średnią.
– Dotykają nas – jak większość gmin – problemy demograficzne. Mamy w ostatnich latach drastyczny spadek urodzeń – o połowę. Musimy się zastanawiać, jak zorganizować system oświaty, by był on możliwy do zrealizowania, także finansowo – tłumaczył burmistrz.
– Szukamy rozwiązań, choćby jeżeli okaże się, iż modelu z Hajnówki wprost przenieść się do przedszkoli i szkół podstawowych u nas nie da – dodał. – Działamy z wyprzedzeniem. Te najmłodsze dzieci mają na razie rok lub dwa, ale one niedługo osiągną wiek przedszkolny lub szkolny. Na obecne warunki będzie ich – w stosunku do placówek edukacyjnych – za mało. Problem jest bardzo poważny.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania







