Mój mąż chce, żeby jego mama zamieszkała z nami ze względu na jej stan zdrowia, ale ja nie jestem w stanie tego znieść. Co powinnam zrobić?

newsempire24.com 7 godzin temu

Myślę, iż ta sytuacja może wywołać spore kontrowersje wśród moich znajomych. Wstyd mi za własne myśli, ale nie potrafię się powstrzymać. Gdy tylko wyobrażam sobie, co czeka naszą rodzinę w niedalekiej przyszłości, aż chce mi się płakać. Chyba powoli wpadałem w przygnębienie. Jesteśmy z żoną po ślubie już ponad dwanaście lat, oboje pracujemy, mamy dwójkę dzieci.

Moja teściowa od dłuższego czasu ciężko choruje. Cierpi na artretyzm i cukrzycę. Jest otyła, więc choćby poruszanie się po mieszkaniu sprawia jej trudności. Mieszka sama, przez co codzienne funkcjonowanie staje się dla niej problemem. Ma kłopot ze sprzątaniem, przygotowaniem posiłków i zadbaniem o siebie. Raz w tygodniu, razem z żoną, robimy jej zakupy, ja sprzątam mieszkanie, gotuję obiady na cały tydzień i pomagam jej przy kąpieli. To już stało się naszym cotygodniowym obowiązkiem. Oczywiście bywa, iż przez pracę nie damy rady się pojawić, ale są to rzadkie sytuacje.

Naprawdę bardzo szanuję moją teściową. Sama wychowała córkę, włożyła mnóstwo wysiłku, poświęciła własne szczęście (w wieku 45 lat została wdową i nie wyszła ponownie za mąż). Finansowo także bardzo nam pomogła. Dzięki niej udało się spłacić wszystkie raty kredytu hipotecznego. Nigdy nie odmówię jej wsparcia i pomocy, pod żadnym względem. Jednak ostatnio żona zaproponowała, iż po Nowym Roku jej mama zamieszka z nami. Nie będziemy musieli już do niej dojeżdżać, a opieka będzie prostsza i łatwiejsza. Żonie to przyniesie ulgę.

Rozumiem moją żonę, ale widzę też, ile zmieni się w naszym życiu. Mamy trzypokojowe mieszkanie. My z żoną śpimy w jednym pokoju, dzieci mają dwa pozostałe. Gdyby teściowa się przeprowadziła, jeden pokój przypadnie jej. Dzieci będą się kłócić każde z nich potrzebuje własnej przestrzeni. Wstyd mi się do tego przyznać, ale zaczynam postrzegać teściową jak ciężar. A Wy co byście zrobili na moim miejscu? Chętnie przeczytam Wasze zdania.

Idź do oryginalnego materiału