Wiesz co, chciałam Ci opowiedzieć trochę o tym, co dzieje się ostatnio u mnie z rodziną. Moja siostra, Agnieszka, wyszła za mąż cztery lata temu i dziś jest mamą trzyletniego chłopca Filipa. Ja jestem jego ciocią i chrzestną, więc czasami mam ogromną frajdę z tego, ale zdarzają się też sytuacje nietypowe. Mam 23 lata, studiuję na Uniwersytecie Warszawskim, do tego pracuję, więc mój wolny czas jest na wagę złota. Ciężko mi czasem ogarnąć wszystko uczelnię, pracę, znajomych i rodzinę, ale naprawdę staram się być obecna dla bliskich, kiedy tylko mogę.
Agnieszka od kilku miesięcy jest bez pracy. Mimo to często chodzi do salonów kosmetycznych, co mnie trochę zaskakuje, bo jej mąż, Tomek, często wyjeżdża na służbowe delegacje i zostaje na nich naprawdę długo.
Jednego dnia Agnieszka zadzwoniła, pytając czy mogłabym odebrać Filipa z przedszkola, bo akurat zapisała się do fryzjera i nie ma jak się zająć maluchem. Miałam wolne po zajęciach, więc zgodziłam się bez zastanowienia. Tydzień później Tomek wrócił z delegacji i znowu poprosili mnie o pomoc tym razem chcieli wieczorem pobyć tylko we dwoje. No jasne, zgodziłam się zostać z Filipem do ósmej. Jednak potem, kiedy próbowałam się z nimi skontaktować, zero odzewu żadnych telefonów, żadnych SMS-ów. Filip cały wieczór patrzył na drzwi z nadzieją i miał łzy w oczach, bo czekał na rodziców. Wrócili dopiero o północy, pełni energii i zadowoleni, bo najwyraźniej dobrze się bawili w mieście.
To nie był koniec tych historii. Kilka dni później znowu zadzwonili tym razem chcieli świętować urodziny siostry Tomka. Zapytali, czy mogłabym znów zostać z Filipem, bo twierdzili, iż na przyjęciu będą starsze dzieci i on nie będzie się dobrze bawił. Tym razem powiedziałam stanowczo nie wyjaśniłam, iż cieszę się, gdy mogę im pomóc, ale muszę dbać o własne sprawy, studia, pracę i swoje życie. Przypomniałam Agnieszce, iż to ona jest mamą i ona musi być odpowiedzialna za swoje dziecko. Zaproponowałam, iż może po prostu zabrać Filipa na urodziny, skoro będą tam inne dzieci i na pewno znajdzie sobie towarzystwo.
Agnieszka się obraziła, nie spodobała jej się moja odmowa. Postanowiłam więc pogadać z mamą. Nasza mama zresztą sama powiedziała Agnieszce, iż za dużo liczy na mnie i nie bierze odpowiedzialności za Filipa.
Agnieszka wciąż próbuje przekładać na mnie swoje obowiązki, ale trzymam się swojego zdania mam własne życie, które się nie kręci tylko wokół jej dziecka. Uważam, iż ona powinna sama zadbać o synka, bo przecież jest jego mamą. O! Takie właśnie rodzinne przygody ostatnio u mnie.










