Moja siostra wyszła za mąż cztery lata temu i teraz jest mamą trzyletniego chłopca, dla którego jestem ciocią i matką chrzestną. Mam 23 lata, studiuję na uniwersytecie i pracuję, przez co dni wolne są dla mnie niezwykle cenne. Czasami trudno jest mi wszystko pogodzić, ale mimo to staram się znaleźć czas dla przyjaciół i rodziny. Z kolei moja siostra, mama kochanego Stasia, w tej chwili jest bezrobotna. Mimo wszystko regularnie odwiedza salony kosmetyczne, co mnie zdumiewa, bo jej mąż wyjechał na długi czas w sprawach służbowych.
Pewnego dnia poprosiła mnie o pomoc, bo miała umówioną wizytę w salonie i nie mogła odebrać Stasia z przedszkola. Zgodziłam się, bo po zajęciach na uczelni miałam wieczorem wolne. Tydzień później jej mąż wrócił z delegacji i znów poprosili mnie o pomoc, tłumacząc, iż chcą pobyć sami. Zgodziłam się zostać ze Stasiem do godziny dwudziestej. Jednak kiedy później próbowałam się z nimi skontaktować, nikt nie odbierał telefonu ani nie odpisywał na wiadomości. Staś czekał na rodziców z łzami w oczach. Ostatecznie wrócili dopiero po północy radośni, jakby spędzili wspólnie udany wieczór na mieście.
To jednak nie był koniec. Po kilku dniach zadzwonili znowu, tym razem chcąc świętować urodziny siostry męża. Zapytali, czy mogłabym znów zająć się Stasiem, bo uważali, iż nie będzie zainteresowany imprezą, zwłaszcza iż będą tam starsze dzieci. Postawiłam sprawę jasno, tłumacząc, iż choć cieszę się ich szczęściem, mam swoje własne życie i obowiązki. Przypomniałam siostrze, iż jest matką i powinna sama zadbać o swoje dziecko, a ja muszę skupić się na nauce i pracy. Zasugerowałam, żeby zabrała Stasia ze sobą, skoro na przyjęciu będą dzieci, które mogą dotrzymać mu towarzystwa. Nie spodobało jej się to wręcz poczuła się urażona. Poprosiłam więc o wsparcie naszą mamę, która powiedziała, iż siostra za bardzo na mnie polega i nie bierze odpowiedzialności za własne dziecko.
Siostra przez cały czas mieszka w domu i wydaje się, iż próbuje narzucić mi swoje obowiązki. Jednak nie ustępuję, podkreślając, iż mam własne życie i ona powinna sama troszczyć się o Stasia.




__wm.jpg)







