Moja matka zmusiła mnie do porzucenia dziecka i teraz na zawsze straciłam szansę na macierzyństwo

twojacena.pl 1 dzień temu

Słuchaj, muszę ci to jakoś wyrzucić z serca, więc opowiem ci wszystko, jakbyśmy siedziały przy herbacie w kuchni w naszej małej wiosce pod Warszawą. Miałam dopiero szesnaście lat, kiedy dowiedziałam się, iż jestem w ciąży. Chłopak, którego szaleńczo kochałam, nazywał się Marek, był moim kolegą z klasy. Zakochaliśmy się w sobie, spędzaliśmy razem każdą wolną chwilę, a po roku naszej znajomości nadszedł ten niewyobrażalny moment.

Jak się dowiedzieliśmy o ciąży, ogarnęła nas strach, więc nie powiedzieliśmy nic rodzicom. Gdy w końcu moi rodzice mama Maria i tata Jan usłyszeli o tym, byli wściekli i przerażeni. Nasza rodzina była uważana za wzorową: byłam jedyną córką, zawsze dobrze radziłam sobie w szkole, a rodzice marzyli, iż dostaniemy się na dobre uczelnie i spełnimy ich oczekiwania. Marek i ja byliśmy niepełnoletni, więc wszelkie decyzje w tej sprawie zostawiłyśmy w rękach rodziców.

Oboje świetnie ocenialiśmy się w szkole, więc rodzice planowali dla nas studia w Warszawie lub Krakowie i dobrą karierę. Dziecko wydawało się wtrącać się w te plany, więc mama zmusiła mnie do aborcji. Na szczęście wtedy jeszcze nie było za późno, zabieg poszedł bez komplikacji i wróciłyśmy do naszego normalnego życia. przez cały czas się spotykaliśmy, skończyłyśmy liceum, ruszyłyśmy na studia, a po roku wzięłyśmy ślub. Rodzice już nie stawiali nam oporu.

Następnie znów zaszłam w ciążę i byliśmy przeszczęśliwi. Wszystko szło gładko, aż w szóstym miesiącu zaczęło mnie krwawić. Chłopczyk urodził się bardzo mały, ważył zaledwie półtora kilograma, a po trzech godzinach odszedł. Lekarze nie mogli powstrzymać krwawienia i musiały mi usunąć macicę. Teraz już nigdy nie będę mogła mieć dzieci. Mama przyszła do szpitala, łzy w oczach, i mówiła, iż bardzo żałuje, iż przed laty zmusiła mnie do aborcji, ale to nie sprawia, iż ból się zmniejsza.

Nie da się cofnąć przeszłości, a popełnionych błędów nie da się naprawić. Teraz już nigdy nie będę matką i nie będę miała własnych pociech. Nie wiem, czy ja i Marek damy radę utrzymać nasz związek i znaleźć szczęście, bo dzieci są tak ważne dla każdej rodziny. Czuję się zagubiona, ale muszę iść dalej, choć serce nosi ciężki ciężar.

Idź do oryginalnego materiału