Moja siostra domaga się, żebym wyprowadziła się z naszego mieszkania, bo spodziewa się dziecka. Czy …

twojacena.pl 5 godzin temu

Wyobraź sobie, miałam ostatnio dość przykrą sytuację z moją siostrą i zupełnie nie wiem, czy to ja przesadzam, czy tak naprawdę bywa w rodzinach. Słuchaj, jakie są polskie realia dawno temu nasi rodzice kupili dla mnie i mojej siostry dwupokojowe mieszkanie w Warszawie. Mówili zawsze, iż kiedyś, jak będzie nas stać, sprzedamy je i zamienimy na dwa mniejsze, żeby każda z nas miała coś swojego.

Później moja siostra poznała fajnego chłopaka, zakochali się, wzięli ślub i zapytała, czy nie będę miała nic przeciwko, jeżeli ona ze swoim mężem na razie zamieszkają ze mną w mieszkaniu. Pomyślałam OK, damy radę, w końcu to bliscy. Przez pierwsze miesiące naprawdę było spoko, zgodnie żyliśmy.

Wszystko zmieniło się, kiedy okazało się, iż moja siostra jest w ciąży. Od tej pory ona i jej mąż starają się mnie delikatnie przekonać, żebym się jednak wyprowadziła, bo dziecko potrzebuje osobnego pokoju, ciszy i świeżego startu. I tak zaczęła się cała rozmowa, od sugestii po coraz bardziej oczywiste naciski, iż pokój, w którym teraz mieszkam ja, stanie się niedługo dziecięcym, iż już planuje jak poustawia meble, jakie kolory na ścianach itd. I opowiada to wszystko zupełnie, jakbym ja nigdy tam nie mieszkała jakby tego pokoju już nie było.

Sęk w tym, iż przecież jestem na pół właścicielką tego mieszkania. Studiuję dziennie, dorabiam na pół etatu i dostaję stypendium a to w sumie tyle co nic, jeżeli chodzi o ceny wynajmu w Warszawie. Skąd mam wziąć kilka tysięcy złotych miesięcznie na wynajem, skoro choćby nie mam własnej pensji na stałe?

Początkowo mówili, żebym się sama zastanowiła, potem coraz częściej wprost sugerowali, żebym się po prostu wyniosła. Czuję się, jakby codziennie próbowali mnie delikatnie, ale skutecznie wypraszać z mojego domu. Dla nich temat jest już zamknięty dziecko będzie, to ja muszę zniknąć i już. Powiedziałam o wszystkim mamie, ona na luzie, jeszcze zażartowała, iż z ciężarnymi różnie bywa, przejdzie jej. Kazała nie zwracać uwagi. Ale powiedz sama jak można tego nie zauważać, gdy niemal codziennie słyszysz, iż masz się wynieść z własnego mieszkania?

Czuję się jak zupełna obca w swoim domu, a moja siostra ani myśli wycofać swoje plany. I co ja mam teraz zrobić? Bo szczerze mówiąc zaczynam czuć się po prostu niechciana i samotna, mimo iż teoretycznie przez cały czas mamy równe prawa do tego mieszkania.

Idź do oryginalnego materiału