Moja teściowa obchodzi urodziny 1 stycznia. Dlatego wybraliśmy się do niej w odwiedziny i nagle zapytała:
Zuzanna, czy jesteś w ciąży?
Mam świetne relacje z moją teściową, Danutą. Jesteśmy z mężem małżeństwem już od siedemnastu lat, mamy dwóch synów. Na koniec ubiegłego roku dowiedziałam się, iż spodziewam się trzeciego dziecka. Chciałam powiedzieć o tym teściowej właśnie w dniu jej urodzin, ale bardzo się denerwowałam.
Nasza rodzina mieszkała w niewielkim mieszkaniu dwupokojowym, gdzie już teraz cztery osoby ledwo się mieściły Poza tym miałam wtedy 38 lat, co w Polsce uważa się za dość późny wiek na kolejną ciążę. Krótko mówiąc, bałam się, iż Danuta mnie oceni.
W dniu urodzin teściowej musiałam jednak zebrać się w sobie.
Pojechaliśmy do niej i zaledwie chwilę po przyjeździe poprosiła mnie, żebym pomogła jej w kuchni. Danuta jest bardzo życiową i mądrą kobietą, od razu wszystko wyczuła. choćby nie musiałam nic tłumaczyć.
Byłam pod wrażeniem jej spostrzegawczości, ale jeszcze bardziej zaskoczyła mnie jej reakcja. Moja teściowa ogromnie się ucieszyła i powiedziała, iż od dawna marzyła o ukochanej wnuczce.
Dzięki jej wsparciu, latem urodziłam córkę. Po raz trzeci babcia bardzo nam pomagała opiekowała się malutką i zawsze mogliśmy liczyć na jej pomoc w każdej sytuacji. Bardzo ją doceniam i traktuję Danutę jak własną mamę.
Niedługo znowu przyszła zima i znów świętowaliśmy urodziny teściowej, tym razem już z naszą małą księżniczką. Ponieważ Danuta zaczęła ostatnio dużo piec, postanowiliśmy podarować jej solidny piekarnik.
Gdy impreza dobiegła końca i szykowaliśmy się do powrotu, teściowa poprosiła, żebym na chwilę została. Chciała zrobić ważne ogłoszenie.
Danuta powiedziała, iż jest nam niezwykle wdzięczna za ukochaną wnuczkę i chciała nam podziękować. Dlatego zamierza zamienić się z nami mieszkaniami ona wprowadzi się do naszego mniejszego lokalu, a nam odda swoje większe, dwupokojowe mieszkanie. Byłam zdumiona. Jeszcze raz przekonałam się, jak wspaniałą i mądrą mam teściową, która stała się też moją przyjaciółką a to rzadkość w życiu.
Do dziś żyjemy w zgodzie i szczęściu. Podziwiam Danutę i marzę, by zdobyć choć część jej życiowej mądrości. Ta historia nauczyła mnie, iż szczera życzliwość i wzajemne wsparcie potrafią zmienić życie na lepsze jeżeli tylko jesteśmy otwarci na drugiego człowieka.





