Witam Was
I znowu nowy miesiąc zaczynam od moich wojaży. Już kiedyś pisałam, iż póki mnie stać i zdrowie w miarę dopisuje korzystam jak tylko mogę z wszystkich wyjazdów. W końcu nic mnie w domu nie trzyma. Wnuków się nie dorobiłam, rodzice, teściowie i brat na cmentarzu, dzieci dorosłe, to nie mam się kim opiekować i korzystam jak tylko mogę.
Co prawda mamy już listopad a ja z moimi wojażami wracam się do września. Ale to był miesiąc bogaty w wyjazdy. Póki co w październiku siedziałam w domu, ale w listopadzie znowu wyjeżdżam.
Zapraszam Was dziś aż w trzy miejsca. To był krótki wyjazd jak na mnie bo trwał raptem 7 dni, ale za to odwiedziłam aż trzy miejsca. Trwał on 18.09 do 26.09. 2026.
Najpierw pojechałam na kolejne spotkanie z koleżankami blogowymi. Tym razem do Swarzędza, gdzie dwie z nas miały swoje stoisko, gdzie wystawiały, sprzedawały i prowadziły warsztaty z cyjanotypii, jak toś by chciał poczytać o tej metodzie to zapraszam Was TU
W tym mieście byłam po raz pierwszy, ale warto tam pojechać :
Festiwal odbywał się na rynku Swarzędzkim. Na zdjęciu poniżej macie ratusz na rynku i kawałek stoiska moich koleżanek.
Na tym festiwalu można praktycznie kupić wszystko co da się zrobić własnymi rękami. Dużo tam stoisk, poniżej kilka zdjęć z tych stoisk właśnie :
Na zdjęciu poniżej macie już warsztaty jakie prowadziły moje koleżanki:
A iż ten festiwal trwał dwa dni a Swarzędz jest niedaleko Poznania to spałyśmy właśnie w nim. Hotel zwał się Zieliniec I wszystko by było cacy, wg mnie miał tylko jedną wadę. Trafiłyśmy na pokój 4 osobowy i jedną łazienkę w której jak na 4 osoby było zero wieszaków na ręczniki. Ale za to mają pyszne śniadania, spoko dałyśmy radę w końcu nie pierwszy raz śpimy razem :-).Nie będę Was zanudzać zdjęciami, kto chce to sobie obejrzy ten hotel. Link do niego macie wyżej.
Na zdjęciu tylko nasz pokój i kanapy na dole koło recepcji
Na zdjęciu po lewo macie nowy apartamentowiec który stoi praktycznie na dworcu, biedni Ci którzy tam kupili apartamenty. w okresie jak kursuje pociąg z Koszalina mają niezły widok i atrakcje, a jest to ostatnia stacja w Mielnie.
Nie będę Was zamęczać zdjęciami pokażę tylko to co wg mnie jest nowe w Mielnie.
Ten statek stoi przy głównej ulicy w Mielnie , a po prawo macie promenadę nad morzem gdzie sztorm na morzu naniósł tyle piachu co moje oczy jeszcze nie widziały.
To molo też jest nowe a po prawo nowa atrakcja w Mielnie, robią pieniądze na wszystkim.
Byłam w tym Mielnie do 25.09 wracałam 26.09. Pogoda jak na wrzesień była super !!
Kto nie ma już dzieci szkolnych, polecam Wam tam pojechać po sezonie. Taniej i nie trzeba spełniać wszystkich zachcianek dzieci.
Oj ale mi się dużo napisało, mam nadzieję iż Was nie zanudziłam.
Pozdrawiam Was serdecznie













