Na dalekiej północy Szwecji trwa operacja bez precedensu. Kiruna - miasto zbudowane na rudzie żelaza - jest stopniowo przenoszone, bo ziemia pod nim pęka i osiada. Pod zabudową pracuje jedna z największych kopalni świata. Mieszkańcy zmieniają adresy, a ulice i symbole miasta wędrują kilka kilometrów dalej. To nie kaprys urbanistów, ale konieczność wynikająca z geologii i gospodarki surowcowej.
REKLAMA
Zobacz wideo Roman Kuźniar: Dzięki Szwecji Bałtyk stał się wewnętrznym morze NATO
Kiruna musi zmienić swoją lokalizację. Pęknięcia pod stopami i decyzja o przeprowadzce
Nowoczesna Kiruna powstała 125 lat temu dzięki gigantycznym złożom rudy żelaza. Dziś państwowa spółka LKAB wydobywa je na głębokości ponad 1,3 km, a jej kopalnia odpowiada za 80 proc. całkowitej produkcji rudy żelaza w UE. Skala eksploatacji ma jednak konsekwencje: szczeliny w jezdniach, przechyły budynków i zapadliska. Po latach analiz geolodzy wskazali jedno rozwiązanie, jakim jest przeniesienie centrum miasta około trzy kilometry na wschód.
W 2004 r. ruszył gigantyczny projekt relokacji, który obejmuje tysiące budynków.W Kirunie mieszka ok. 18 tys. osób. Koszty odszkodowań i budowy nowych domów LKAB szacuje na 22,5 mld koron (ok. 2,5 mld dolarów) w ciągu dekady. Mieszkańcy dostali wybór: wypłatę rynkowej wartości nieruchomości powiększonej o 25 proc. albo nowy dom w bezpiecznej strefie. Zdecydowana większość wybrała tę drugą opcję.
Kiruna - trwa przenoszenie miasta. Drewniany kościół na platformach symbolem wielkiej przemiany
Najbardziej spektakularną operacją była przeprowadzka 113-letniego drewnianego kościoła, który w sierpniu 2025 r. przez dwa dni pokonywał trzykilometrową trasę do nowego centrum na specjalnych platformach. Ważąca ponad 600 ton świątynia, uznawana przez Szwedów za jeden z najpiękniejszych budynków przedwojennych, została uniesiona i przetransportowana z prędkością kilku kilometrów na godzinę, przy dźwiękach muzyki i w obecności tysięcy widzów. To zapowiedź tego, co czeka miasto do połowy lat 30.: relokacji kilku tysięcy domów, a tam, gdzie przenoszenie jest niemożliwe, rozbiórki i odbudowy.
Nowa Kiruna rośnie wokół ratusza Kristallen - nowoczesnego serca administracyjnego oraz osiedli, szkół i obiektów sportowych. W planach są też muzea i przestrzenie kultury, bo władze chcą, by "nowe" miasto nie było wyłącznie sypialnią dla kopalni.
Surowce przyszłości i sporne interesy. Perspektywa mieszkańców
Relokacja wynika nie tylko z lęku przed osiadaniem gruntu, ale także z ambicji. Pod Kiruną odkryto złoża pierwiastków ziem rzadkich, kluczowych dla transformacji energetycznej i technologii. Unia Europejska wpisała ten depozyt na listę projektów strategicznych, aby do 2030 r. zaspokajać 40 proc. popytu na własnym rynku. LKAB planuje również zwiększyć produkcję rudy żelaza o 50 proc. w następnych latach, co wymaga dalszego poszerzenia strefy bezpieczeństwa.
Te ambicje budzą sprzeciw części mieszkańców. Lokalni przedstawiciele społeczności obawiają się, iż rozbudowa kopalni i budowa nowego szybu Per Geijer przetną trasy wędrówek reniferów, a ich tradycyjny styl życia zniknie. Dodatkowo mieszkańcy przyznają, iż zmienią nie tylko adresy, ale także klimat, bowiem nowa Kiruna położona jest wyżej i może być zimą choćby o 10 st. chłodniejsza. Badania Uniwersytetu w Göteborgu dowodzą, iż z powodu ukształtowania terenu słońce będzie rzadziej zaglądać do domów, co oznacza dłuższe i mroźniejsze zimy.
Choć budowa nowej Kiruny to dla inżynierów logistyczny majstersztyk, dla wielu mieszkańców to przede wszystkim koniec pewnego, dobrze im znanego, świata.
Niektórzy mieszkańcy są smutni, ponieważ stracą wiele wspomnień. Dorastali w jednym domu przez dwa albo choćby trzy pokolenia, więc to jest smutne
- mówi dla CNBC przewodniczący rady miasta Mats Taaveniku. Jednocześnie przyznaje, iż świadomość życia "na minerałach" pomaga zrozumieć nieuchronność zmian. Stawką jest lepsza infrastruktura, bezpieczeństwo, nowe miejsca pracy i przyszłość miasta.
Kiruna jest zbudowana na minerałach, więc każdy mieszkaniec wie, iż prędzej czy później musimy opuścić nasze domy, ponieważ jesteśmy zależni od przemysłu wydobywczego
- dodał.
Źródła: cnbc.com, reuters.com, ien.com, highnorthnews.com, tvn24.pl
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.











