Myślimy, iż życie jest trudne, a my sami je jeszcze komplikujemy

twojacena.pl 13 godzin temu

Ula od pierwszych lat liceum wie, iż podpatruje ją Eryk to dla niej oczywiste, bo on nie ukrywa sympatii. Po lekcjach w klasie dziesiątej czeka na nią przy korytarzu, idzie obok niej jak wierny rycerz, opowiada różne historie, a ona głośno się śmieje. Mimo to traktuje go po prostu przyjacielsko.

Koledzy z klasy początkowo drwią z Uli i Eryka, a gdy Eryk nie jest w pobliżu, pytają:

A dlaczego sama idziesz? Gdzie jest twoja ochrona?

Ula odpowiada, potrząsając głową, i śmieje się. Rozumie, iż Eryk jest w niej zakochany i kręci go, kiedy chce; siedzą razem na lekcjach, on pomaga jej przy sprawdzianach, bo radzi sobie świetnie, podczas gdy ona ledwo zalicza.

Z przyjaciółką Róża rozmawia o tym, iż Eryk jest prawdziwym i uczciwym chłopakiem, iż z czasem zostanie dobrym mężem.

Nie podoba mi się, iż Eryk jest taki skromny i mieszka z mamą, mówi Ula w jedenastym roku. Zostanie zwykłym, rodzinnym facetem, a ja chcę namiętności i ognia.

Ula, myślisz, iż z Antkiem wyjdzie prawdziwy mąż? pyta Róża. Nie pokazuj tak otwarcie, iż ci się podoba. Wszyscy w klasie, łącznie z Erykiem, wiedzą, iż na niego patrzysz.

Skąd wiesz, jak się zachować z chłopakami, skoro sama jeszcze nie spotkałaś? odpowiada Róża. Matka zawsze mówi, iż lepiej facet będzie gonił ciebie, a nie odwrotnie.

Ula i Róża znają się od dziecka i nie mają przed sobą tajemnic, choć Ula jest bardziej porywcza, a Róża cicha i skromna.

**Szkolna miłość**

Podczas balu maturalnego Antoni nagle dostrzega Ulię w pięknej sukni, smukłą i niemal eteryczną. Podchodzi, chwyta ją za rękę i prowadzi na środek sali. Tańczą razem, wyglądają cudownie, a wielu patrzy z zachwytem. Eryk stoi z boku, smutny, a Róża zauważa jego zmartwienie.

Potem Antoni podchodzi do Uli:

Chciałbym z tobą być. Dziś patrzę na ciebie zupełnie inaczej jesteś piękna, a twoje uśmiechy rozświetlają całą salę.

Zgoda odpowiada od razu, próbując ukryć radość, ale nie udaje jej się to, bo czuje się jak w siódmym niebie.

Antoni od dawna wie, iż Ulię interesuje, ale wokół niej jest wiele dziewczyn, więc wybór jest trudny. Jego serce jest otwarte i kochające. Tej nocy cała klasa bawi się do rana, a potem Antoni odprowadza Ulię do domu. O Eryku nie myśli odchodzi wcześnie, bo jego mama jest chora. Nie ma sensu rozważać go, gdy przy niej jest Antoni, jak mówią: Rany zadujemy tym, co nas kochają, nie rozumiejąc dobra.

Od tego momentu Ula snuje plany o życiu rodzinnym z Antonim, choć powinna jeszcze kontynuować naukę. Nie myśli o szkole, gdy doświadcza takiej miłości. Opowiada Antoniowi, jaka będzie ich przyszłość, a on kiwa głową.

Antoś, zamierzam iść do medycznego liceum, a ty? pyta.

Ja nie planuję studiów. Z trudem zdałem świadectwo, śmieje się. Nauczyciele już się rozstąpili, kiedy w końcu opuściłem szkołę. Zostanę kierowcą w wojskowym komendzie i pójdę do wojska.

Będziesz musiał służyć, ale poczekam, nie wątp. zapewnia Ula, przytulając się.

Nie wątpię. Służę, wracam i weźmiemy ślub mówi, mocno obejmując ją, sugerując bliskość.

Antoś, nie rób tego, błaga. Po powrocie złożymy wniosek, a ja wtedy będę twoją żoną. Tak mnie wychowała mama.

Antoni przyjmuje, nie naciskając, a Ula nie wie, iż po powrocie do domu wybiera inną, bardziej wyluzowaną Anię.

Ula wiernie żegna Antoniego w wojsku i czeka. Eryk wielokrotnie podchodzi do niej:

Ula, Anton nie jest tym, kogo potrzebujesz w życiu. Zaufaj mi. Ale ona się śmieje i uważa go tylko za przyjaciela.

Eryk jest jedynakiem, a jego matka od dłuższego czasu nie wstaje z łóżka. Sam opiekuje się nią, czasem wzywa sąsiadkę Barbarę, by umyła mamę.

Gdy ojciec stanie na nogi, będę miał więcej czasu mówi znajomym, studiując w lokalnym technikum, nie musząc wyjeżdżać do innego miasta.

**Oczekiwanie i rozczarowanie**

Minął czas, Antoni wraca z wojska. Po lekcjach Ula biegnie do niego, wchodzi do jego domu i zamiera, widząc go w objęciach innej dziewczyny, śmiejących się razem. Przeżywa szok i natychmiast ucieka do domu, nie zwracając uwagi na drogę.

Mama próbuje ją uspokoić:

Mówiłam ci, iż Antoni cię nie zasługuje, a Eryk zawsze to powtarzał. Jesteś uparta, wmawiasz sobie, iż oprócz Antoniego nikogo nie potrzebujesz.

Wkrótce dowiaduje się, iż Ania, z którą przyłapała Antoniego, jest w ciąży i niedługo się pobierze. Wtedy sama podchodzi do Eryka i proponuje małżeństwo na złość Antoniemu. Być może Eryk już o tym wiedział.

Po dwóch latach Ula mieszka z Erykiem, nie kłócąc się. Matka Eryka umiera, więc zostają w jego domu. Ula czuje, iż mąż kocha ją całym sercem i chce czegoś więcej niż tylko szacunku, ale nie potrafi się otworzyć. Zamyka się w skorupie, wychodzi na zewnątrz tylko od czasu do czasu, czując gniew wobec świata.

Pewnego dnia wychodzi z marketu i nagle spotyka Antoniego. Kiwnie, chce przejść obok, ale on chwyta ją za rękę.

Cześć, Ula. Przepraszam, iż cię skrzywdziłem.

Już ci wybaczyłam odpowiada. Nasze drogi się rozeszły. Muszę iść.

Antoni jednak nie odpuszcza:

Poczekaj. Zrozumiałem, iż kocham tylko ciebie. Wiedziałem, iż czekałaś na mnie z wojska i nie spotkałaś nikogo. Z Anią się rozstaliśmy. Dziecko nie było moje. Zostałaś oszukana mówi szczerze, a ona uwierzyła.

Czy to prawda, Antoś? nie wierzy własnym uszom.

To prawda, nie mam cię oszukiwać.

Ula zamyka drzwi na klucz i jeszcze bardziej komplikuje sobie życie.

Jej świat odwraca się do góry nogami, nie może myśleć o niczym innym niż Antoni. Mówi szczerze Erykowi:

Spotkałam Antoniego, rozwiedliśmy się. Chcę go znowu.

Ula, co robisz? krzyczy matka. Pożałujesz tego tysiąc razy. Eryk naprawdę cię kocha, a Antoni nie jest warty.

Eryk powtarza to samo:

Ula, przemyśl to, zdradził cię już raz, po co kolejny raz?

Nie rozumiecie nic. Kocham go odpowiada i odchodzi do Antoniego.

Kilka tygodni później Ula czuje się najszczęśliwsza na świecie. Antoni przychodzi po pracy lekko podwójnym, ona zamyka na to oczy, bo wciąż nosi różowe okulary. Pewnego poranka Antoni wraca w szlafroku, a na jego koszuli widać odcisk obcej szminki.

Antoś, wyjaśnij mi, co to jest wpycha w nos odcisk.

Nie wiem, skąd to się wzięło udaje, iż nie wie. Może ktoś nas chce rozdzielić mówi i odchodzi do pracy.

Takie życie Antoniego trwa: często wraca pod wpływem i z odciskami szminki. Ula w końcu zrywa wniosek rozwodowy i odchodzi od niego. Nie szuka jej, nie dzwoni. Żyje u matki.

Przestrzegała mnie mama, ostrzegał Eryk. Nie słuchałam, miłość mnie zdradziła! myśli nocą. Dlaczego zdradziłam Eryka? Jaka jest moja wina?

Choć wina leży po jej stronie, zamyka drzwi w małżeństwie z Erykiem. Teraz krzyczy z rozpaczy.

Coraz częściej wspomina Eryka, chce przeprosić, ale duma ją powstrzymuje. Pewnego dnia widzi Eryka na progu domu.

Wiesz, Ula, może to dobrze, iż tak się stało. Teraz naprawdę wiesz, kto cię kocha.

Ula rzuca się w jego ramiona:

Dziękuję, kochanie. Wszystko rozumiem, dziękuję, iż jesteś.

Ponownie biorą ślub. Ula się zmienia, jest wdzięczna mężowi, żyje z prawdziwymi uczuciami. Na świat przychodzi syn Grzegorz. Obaj są dumni z dziecka. Mąż wspiera ją we wszystkim, a ona czuje jego miłość i troskę.

**Niespodziewana burza**

Gdy Grzegorz ma pięć lat, wracają z przedszkola, a podjeżdża do nich znajoma kobieta.

Ula, nie zauważyłaś, iż Eryk cię zdradza?

Jak to? Nigdy nie widziałam. On nie potrafi

Mężczyźni tak nie robią A widziałam go kilka razy u mojej sąsiadki Weroniki, jej córki. Raz choćby spacerowali razem. Zobacz, jak wychodził z jej domu. Pilnuj męża mówi i odjeżdża.

Ula stoi jak sparaliżowana, choć Grzegorz trzyma ją za rękę.

To niemożliwe! Nie może tak być. Muszę go obserwować.

Patrzy i widzi Eryka z małą dziewczynką. Bez słowa zabiera syna i jedzie do przyjaciółki Róży w pobliskim mieście, składa wniosek o rozwód. Nie może pojąć, jak Eryk mógł tak zrobić.

**Trzeci i ostatni raz**

Czas mija. Eryk w końcu odnajduje Ulię z synem. choćby jej matka nie wie, gdzie mieszka. Jest chudy i przygnębiony, podchodzi do niej w domu, w którym przebywa tymczasowo.

Ula, musimy porozmawiać.

O czym? Nie chcę słuchać

Wszystko źle zrozumiałaś Tak, jestem winny, powinienem od razu wyjaśnić, ale bałem się, iż nie uwierzysz. Kobieta, której pomagałem, była żoną mojego przyjaciela Igora. On zginął w wypadku, a ona dostała nowotwór. Prosiła, żebym opiekował się jej córką, gdy nie mogła odebrać ją z przedszkola. Kiedy ona nie żyje, chciałem ją oddać do domu dziecka, bo sama była w domu dziecka. Kiedy wyjechałaś z Grzegorzem, postanowiłem wziąć Alinę pod opiekę. To wszystko chcę ci wyjaśnić, choć jest za późno

Ula jest w szoku, ale uspokaja się, obejmuje byłego męża. Troje wraca razem do domu. Rozwijają się jeszcze raz, ale już na zawsze. Alinę adoptują, dorastają razem jak brat i siostra. Dzieci dorastają, kończą szkoły, zakładają własne rodziny. Teraz Ula i Eryk są bogaci w wnuki. Często spotykają się wszyscy w ich domu. Ula zawsze dziękuje losowi, iż dał jej miłość, szczęście, kochanego męża i dzieci, choć nie od razu. Potrzykotała trzy razy, ale każda z tych małżeństw to ten sam mężczyzna. Takie rzeczy się zdarzają.

Idź do oryginalnego materiału