cd.
Naćpan prawo cyfrowe, trzy kwartały temu,
zawetował jak inne ustawy. A czemu?
(pobił rekord blokowań w rok, gdy minął sierpień.
Nieważne, czy potrzebne. „Im gorzej, tym lepiej”).
Ustawa miała chronić przed patologiami
młodzież, co przez internet chciała „łamać ramy”.
Zdjęcia napadów, zabójstw, przemocy wśród dzieci –
miały automatycznie gwałtownie znikać z sieci.
Naćpan wolał poparcie wśród patoprawicy,
bajdurząc iż ważniejsze jest „prawo ulicy”,
że ustawa „cenzurę wolności narzuci”…
Dla niego to też wolność? Gdy z nożem na ludzi,
szerząc swe groźby w necie „chcę zaistnieć w szkole?”.
By młodzież zwichrowana: „ja challenge wolę,
zamorduję i filmik nagram; chwilę chwały
dostanę od podobnych, co mnie oglądały”.
…Długo nie czekaliśmy. Internet powodem –
doszło do mordu w szkole, w innych rany nożem.
…Naćpan ustawy nowej już nie zawetuje?
Wreszcie pojmie, iż wolność w granicach bytuje?
---
cdn.







