Na progu dorosłości

glosswidnika.pl 8 godzin temu

– Widzimy w Państwu nie tylko pedagogów, ale przede wszystkim naszych przewodników, którzy przez ostatnie lata cierpliwie pokazywali nam, jak poruszać się w świecie wiedzy i wartości. Dziękujemy za każdą lekcję. I tę z podręcznika i naukę życia. Dziękujemy za wyrozumiałość i motywację. To dzięki Państwu stajemy tu pewniejsi siebie i gotowi na wyzwania, które niesie dorosłość – mówili uczniowie trzech klas maturalnych Zespołu Szkół nr 1 im. Cypriana Kamila Norwida, którzy świętowali dzisiaj symboliczne sto dni dzielących ich od matury.

Małgorzata Motyl, Katarzyna Stempienik i Agnieszka Romanek, wychowawczynie klas maturalnych doczekały się osobistych podziękowań:

– Pani Małgorzato, dziękujemy za to, iż zawsze traktowała nas Pani z szacunkiem i ogromnym sercem. Dziękujemy za przygotowanie nas do dorosłego życia. Odbywało się to czasem łagodnie, czasem stanowczo, ale zawsze z myślą o naszym dobru. Dziękujemy, iż trzymała nas Pani przy sobie jak własne dzieci, wspierała nas w trudnych chwila i wierzyła w nas choćby wtedy, gdy sami w siebie nie wierzyliśmy. Jest Pani wychowawczynią wyjątkową. Pełną pasji i czasem naprawdę zwariowanych pomysłów, na które nie chcieliśmy się godzić, bo przecież czuliśmy się już dorośli.

– Droga Pani Katarzyno. Studniówka jest momentem symbolicznym, pokazującym jak daleko zaszliśmy i jak kilka dzieli nas od dorosłości. Wiemy jednak, iż bez Pani ta droga nie wyglądałaby tak samo. Zawsze mogliśmy liczyć na Pani pomoc, rozmowę i uśmiech. Doceniamy ogrom pracy, serca i zaangażowania. Dzięki Pani nauczyliśmy się nie tylko zdobywania wiedzy przedmiotowej, ale również odpowiedzialności, pracy i wiary w siebie. Te lekcje pozostaną w nas znacznie dłużej niż szkolne mury. Dziękujemy za to, iż była z nami nie tylko jako wychowawca, ale również ktoś, komu zależało. Życzymy wielu powodów do dumy z kolejnych roczników uczniów.

– Pani Agnieszko, chcemy serdecznie podziękować za wszystkie lata, które nam Pani poświęciła. Za cierpliwość, życzliwość i wsparcie, które czuliśmy choćby wtedy, kiedy na nie nie zasługiwaliśmy. Była Pani z nami nie tylko jako nauczyciel, ale również jako ktoś kto potrafi wysłuchać, pomóc, zmotywować choćby wtedy, kiedy brakowało nam wiary w siebie. Nie zawsze były to łatwe rozmowy, ale mieliśmy poczucie, iż możemy na Panią liczyć. Dziś, gdy stoimy u progu dorosłości wiemy, iż duża część z tego, gdzie teraz jesteśmy jest Pani zasługą.

Do uczestników studniówki zwrócił się Krzysztof Banaszek, dyrektor ZS nr 1: – Naszym uczniom łamał się głos, ale również dla nas, nauczycieli, jest to dzień szczególny, dzień zadumy. Przyjmowaliśmy do szkoły dzieci, dziś szykują się do jej opuszczenia młodzi, ale dorośli już ludzie. Wspaniale wyglądacie i wiem, iż chcecie, aby dzisiejszy wieczór był niepowtarzalny, na co zasługujecie. Przypomnę jednak, iż studniówka jest symbolem stu dni do rozpoczęcia egzaminu maturalnego. Bardzo Was proszę, żebyście dobrze się do niego przygotowali, ponieważ jest to nie tylko podsumowanie nauki w szkole ponadpodstawowej, ale całego Waszego dotychczasowego nauczania.

– W imieniu wszystkich nauczycieli bardzo dziękuję za możliwość uczestnictwa w tym wyjątkowym dla Was momencie. Na naszych uczniów zaczynamy już patrzeć jak na profesjonalistów: logistyków, hotelarzy i specjalistów od żywienia, którzy wiedzą, iż wszystko zaczyna się przy wspólnym stole. Życzymy Wam wspaniałego balu do białego rana – mówiła Małgorzata Motyl.

– Naszą szkołę opuszczą w tym roku trzy klasy maturalne, czyli około 60 uczniów. Ponad połowa nich wybiera się na studia stacjonarne, bądź zaoczne, ponieważ część rozpoczęła już pracę, co moim zdaniem dobrze świadczy o przygotowaniu ich przez szkołę do zawodu. Nie ma dla mnie bardziej stresującego, a jednocześnie bardziej wzruszającego dnia niż studniówka. Koniec roku szkolnego, owszem, wyzwala emocje, ale w czasie studniówki właśnie najlepiej czujemy nieodwracalność przekroczenia pewnego progu w życiu tych młodych ludzi, Dla nas oznacza to jedno – za parę miesięcy odejdą ze szkoły już nie tylko na wakacje, ale na zawsze – mówi dyrektor Krzysztof Banaszek.

« ‹ z 2 › »
Idź do oryginalnego materiału