"Naishi"

bajdocja.blogspot.com 1 miesiąc temu
.


Egzemplarz gry otrzymałam od wydawnictwa w zamian za recenzję.
Wydawnictwo nie miało wpływu na treść i formę recenzji.



"Naishi" to gra dla 2 graczy od 10 lat.
To niełatwa, dosyć szybka, strategiczno-losowa gra karciana.

Jest tu spora liczba różnych rodzajów kart,
a każdy rodzaj ma inne (łączące się lub niełączące) adekwatności.
Na szczęście infografika na kartach jest niezwykle czytelna
i dzięki niej te możliwości można ogarnąć ;-)
Naishi to jedna z kobiecych postaci na kartach.

Nieduże pudełko zawiera:
początkowe karty gór, karty terytorium / postaci, karty cesarskiego dworu,
okrągłe żetony emisariuszy, bloczek punktacji, karty pomocy oraz instrukcję.
Piękne rewersy kart przywodzą na myśl japońską estetykę :-)

Pośrodku stołu układa się 5 kolejnych stosów kart tworzących tzw. rzekę,
z której gracze będą dobierać karty, aby rozwijać własne terytorium.

Po obydwu stronach rzeki obok stosów układa się początkowe karty gór.
Po jednej stronie rzeki leżą karty dla jednego gracza - to tzw. rząd pierwszego gracza.
Po drugiej stronie rzeki leżą karty dla drugiego gracza - to tzw. rząd drugiego gracza.

Każdy gracz zaczyna rozgrywkę z trzema kartami gór
oraz dwoma kartami terytorium / postaci na ręce,
tworząc tzw. rękę.

Pozycja każdej karty w ręce odpowiada pozycji karty w rzędzie oraz pozycji w rzece.
Pozycje te są niezmienne, chyba, iż skorzystamy z możliwości emisariuszy,
o czym poniżej.

Niedaleko rzeki układa się karty cesarskiego dworu,
na które w trakcie gry można wysyłać swoich emisariuszy (żetony).
Emisariusz na odpowiedniej karcie może np. usunąć albo zamienić miejscami niektóre karty.
W swoim ruchu gracz może:
1) rozbudować swoje terytorium i ewentualnie wykorzystać swojego emisariusza,
2) przywołać swoich emisariuszy (z kart dworu z powrotem do siebie),
3) zamienić którąś swoją kartę z kartą przeciwnika (czyli wydać cesarski dekret),
4) zadeklarować koniec rozgrywki.


Rozbudowanie terytorium polega na
odrzuceniu karty ze swojego rzędu / swojej ręki
i dołożeniu na te miejsca karty rzeki.

Musimy przy tym uważnie patrzeć na adekwatności kart!
Jedne punktują tylko na ręce, drugie tylko w rzędzie, a niektóre wszędzie.
Są karty, które punktują tylko na określonych pozycjach,
są takie, które w sąsiedztwie innych konkretnych dają dodatkowe punkty,
są też takie, co nie mogą z którymiś sąsiadować np. z identycznymi.
Krótko: karty punktują w zależności od ich liczby, pozycji lub sąsiedztwa.
Ale uwaga: niektóre karty dają punkty ujemne!
A zwycięzcą będzie zdobywca większej liczby punktów.

Tu wielkie brawa dla wydawcy za czytelność symboli na kartach,
które pozwalają orientować się w tych komplikowanych adekwatnościach kart.
Z kolei mała nagana za pojedyncze karty pomocy (dlaczego nie dla wszystkich gracza osobno?).



Rozbudowujemy więc swoje terytorium, wymieniamy karty,
planujemy kolejne ruchy, obserwujemy karty przeciwnika,
pilnujemy własności kart oraz ich pozycji w rzędzie i na ręce,
wysyłamy lub przywołujemy emisariuszy,
ewentualnie zamieniamy karty miejscami,
jednym słowem: gramy ;-)


Rozgrywka może się skończyć:
poprzez zadeklarowanie końca przez jednego gracza
(tylko gdy zniknie jeden stos kart w rzece)
lub samoistnie, gdy znikną dwa stosy kart w rzece.
Zbieramy wtedy karty z rzeki i liczymy punkty,
posługując się świetnie zorganizowanym bloczkiem punktacji
(tu znów wielkie brawa dla wydawcy).
Pełna instrukcja znajduje się na stronie wydawnictwa: naishi



Gra "Naishi" to świetnie skrojony tytuł 2-osobowy.
Mieści się w małym pudełku, ale wymaga miejsca na stole.

Potrzeba tu dużej koncentracji, umiejętności planowania
i dobrej pamięci (zapamiętasz, co zbiera przeciwnik?) ;-)
A także umiejętności radzenia sobie z negatywną interakcją ;-p

Mnogość własności kart początkowo wydaje się nieco przytłaczająca,
ale już przy drugiej rozgrywce infografika staje się czytelna,
a przy kolejnych - wręcz oczywista ;-)


Udało mi się namówić dorosłą córkę na rozgrywki.
Niestety (jak zwykle) okazało się, iż nie mam z nią szans ;-)
Córka twierdzi, iż dla niej gra jest dość powtarzalna.
Hm...

Grałam też kilka razy ze znajomą.
Tu szanse są wyrównane :-)






Za grę dziękuję wydawnictwu IUVI Games
Zgłaszam grę do projektu GRAJMY!
Inne zgłoszenia tu: recenzje Grajmy!



.
Idź do oryginalnego materiału