Z założenia tzw. strefy wolne od dzieci mają być miejscem, gdzie dorośli będą mogli korzystać z przestrzeni bez hałasu, a dzieci nie będą rozpraszały ich uwagi. Kontrowersje budzi nie tyle sam pomysł, ile sposób, w jaki przedsiębiorcy komunikują tę ideę. Na drzwiach niektórych restauracji, hoteli i kawiarni pojawiają się naklejki z przekreślonymi wózkami albo sylwetkami najmłodszych, oznaczające "zakaz dzieci". Samo hasło "strefa wolna od dzieci" brzmi po prostu dyskryminująco.
REKLAMA
Zobacz wideo Anna Wendzikowska przyznaje, iż dla dzieci jest mamą i tatą. "Jak miałam partnera też nie miałam pomocy" [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]
- Tego rodzaju oferty od prywatnych przedsiębiorców nie służą dobru ogółu, jakim jest budowanie społeczeństwa obywatelskiego opartego na szacunku dla praw wszystkich, niezależnie od wieku, płci, wyznania, niepełnosprawności, orientacji i bliskiej rzeczniczce idei partycypacji młodych ludzi w życiu społecznym, obywatelskim - alarmowała Rzecznika Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak.
Strefy ciszy zamiast stref wolnych od dzieci
Jakiś czas temu zapytaliśmy naszych czytelników, czy utworzenie stref wolnych od dzieci to dobry pomysł. W sondzie wzięło udział 2244 osób, z czego aż 72 proc. poparło tę ideę. Tylko 24 proc. odpowiadających było przeciwko. Ostatnio Blog Ojciec zaproponował rozwiązanie, które według niego byłoby lepszą opcją niż strefy wolne od dzieci.
- Chciałbym zacząć od tego, iż mamy prawo do nieposiadania dzieci. Jednocześnie nie mamy prawa do świata bez dzieci. Powiedziawszy to, ja w pełni rozumiem, dlaczego są ludzie, którzy nie chcą - bardzo często są to rodzice - jadąc do hotelu czy idąc do restauracji, być w otoczeniu dzieci - zaznaczał w nagraniu.
Następnie przeszedł do rozwiązania, które jego zdaniem byłoby bardziej na miejscu niż wprowadzanie stref wolnych od dzieci. - Skopiujmy pomysł PKP, nie są to słowa, które sądziłem, iż kiedyś powiem, ale to jest genialne, co oni kiedyś zrobili, czyli wagony ciszy. To jest rozwiązanie, które spokojnie można zastosować wszędzie indziej. Można zrobić wagon ciszy w samolocie, można zrobić godziny ciszy w restauracji, można zrobić część hotelu, która po prostu będzie strefą ciszy. To jest do wykonania i, co ważniejsze, to jest lepsze niż strefy bez dzieci. Ponieważ strefy bez dzieci eliminują hałas ewentualnie tylko ze strony dzieci - podkreślił. Czy korzystaliście kiedykolwiek ze stref wolnych od dzieci? Zapraszamy do udziału w sondzie i komentowania.