Nauczyciele bez wypłat. Sprawa dotyczy tysięcy szkół w całej Polsce

kutno.net.pl 1 godzina temu

W miniony piątek Związek Nauczycielstwa Polskiego zwołał konferencję prasową, podczas której poruszono dwa fundamentalne dla środowiska oświatowego wątki. Pierwszy dotyczył mechanizmu powiązania nauczycielskich uposażeń ze średnią krajową pensją. Drugi to brak jakichkolwiek kroków ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej po wyroku Sądu Najwyższego, który potwierdził prawo pedagogów do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe wypracowywane w ramach dodatkowych obowiązków, na przykład w trakcie szkolnych wycieczek czy zielonych szkół.

– Oczywiście to jest różna skala problemu, różna waga tych tematów, ale powtórzę: obydwa mają pewien wspólny mianownik. Nic się w tej sprawie nie dzieje – powiedział przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz.

Obywatelski projekt w sejmowej „zamrażarce”

Szef związkowców przypomniał drogę, jaką przeszedł obywatelski projekt ustawy wypracowany przez ZNP. W marcu odbyło się pierwsze i jak do tej pory jedyne posiedzenie sejmowej podkomisji, która pochyliła się nad tymi przepisami.

– W trakcie tej dyskusji związek wyraźnie podkreślił, iż nie oczekuje, iż ta inicjatywa zafunkcjonuje w pełni w roku 2025 czy 2026. Oczekujemy jednak, iż parlament rozpocznie prace ustawodawcze w tym zakresie, a jednocześnie w samej ustawie zostaną zawarte terminy wskazujące, w jakim horyzoncie czasowym nauczyciele będą mogli liczyć na to, iż ta inicjatywa w stu procentach zafunkcjonuje – mówił Broniarz.

Związkowcy, wykazując zrozumienie dla obciążeń budżetowych i stanowiska ministra finansów przy tak dużej skali reformy, sami zaproponowali etapowe wdrażanie rozwiązań rozłożone na okres dwóch lub trzech lat.

Wyrok Sądu Najwyższego bez reakcji MEN. „Chowanie głowy w piasek”

Od marcowych rozmów nie nastąpił jednak żaden przełom. Sprawa godzin nadliczbowych i orzecznictwa SN pozostaje nierozwiązana.

– Niestety – powiedział przewodniczący ZNP – od tego czasu nic się nie wydarzyło, nic nie zaistniało. Mamy przekonanie, iż większość parlamentarna, która w 2023 r. poparła naszą inicjatywę, dzisiaj próbuje chować głowę w piasek. Próbuje przeczekać ten problem, uznając, iż być może nadchodzące wybory niejako w sposób samoistny go zamkną.

W ocenie Broniarza takie postępowanie jest nie do przyjęcia. Lider ZNP podkreślił, iż pod obywatelskim projektem podpisało się ponad 250 tysięcy osób. Wszyscy ci obywatele mają pełne prawo oczekiwać, iż rządząca koalicja przedstawi jednoznaczne, czytelne stanowisko. Wskazał, iż wymaga to wykazania się polityczną odwagą: otwartego poinformowania pedagogów o realiach oraz wzięcia politycznej odpowiedzialności za podejmowane decyzje i aktualny stan rzeczy.

Przedstawiciele środowiska oświatowego domagają się stabilnych i przejrzystych reguł. Każdy nauczyciel – zarówno wkraczający na ścieżkę zawodową, jak i pracujący z uczniami od lat – powinien mieć jasność, jak skonstruowane są zasady jego wynagradzania.

Związek stanowczo sprzeciwia się zakładaniu z góry, iż pedagodzy zaakceptują każde narzucone im warunki.

– Pora z tym skończyć – podsumował szef ZNP.

Idź do oryginalnego materiału