Nauczyciele kombinują wokół zakazu prac domowych. MEN wyjaśnia nowe zasady

mamadu.pl 3 godzin temu
Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) wyjaśnia zasady dotyczące prac domowych i kartkówek w szkołach podstawowych. Resort podkreśla, iż nauczyciele przez cały czas mają dużą autonomię, a kluczową rolę odgrywa statut szkoły. Dyskusja wokół systemu oceniania w szkołach wciąż budzi emocje wśród nauczycieli i rodziców.


Prace domowe w szkołach podstawowych. Nowe zasady MEN i co dziś może nauczyciel


Zmiany wprowadzone przez Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) w 2024 roku ograniczyły obowiązkowe prace domowe w szkołach podstawowych. Wywołało to szeroką dyskusję w środowisku nauczycieli i rodziców.

W interpelacji poselskiej pytano m.in. o wpływ tych zmian na naukę oraz możliwość powrotu do oceniania prac pisemnych. MEN podkreśla jednak, iż nie planuje przywrócenia dawnych zasad.

Co przez cały czas może nauczyciel?


Resort wyjaśnia, iż nauczyciele przez cały czas mają szerokie możliwości działania. Jak wskazano, zakaz dotyczy tylko wybranych form prac pisemnych i technicznych.

Nauczyciel przez cały czas może wymagać m.in.:


nauki słówek, dat i pojęć,

czytania lektur,

obserwacji przyrodniczych,

analizy zagadnień.


MEN podkreśla, iż kluczową rolę pełni statut szkoły, który określa szczegółowe zasady pracy i oceniania. W praktyce wiele placówek doprecyzowało już własne regulacje — zwłaszcza w zakresie tego, jak nauczyciele mają traktować dobrowolne zadania przynoszone przez uczniów.

Ministerstwo wielokrotnie podkreślało, iż obecne przepisy są utrzymywane. MEN odpowiedziało, czy prace domowe wrócą do szkół, a sondaże wskazują jasno, iż rodzice w większości chcieliby ich powrotu w jakiejś formie. Jednak rzeczniczka resortu informuje, iż na obecnym etapie obowiązujące przepisy pozostają bez zmian.

Informacja zwrotna zamiast ocen cyfrowych


Jedną z najważniejszych zmian jest odejście od ocen cyfrowych w przypadku dobrowolnych prac domowych. MEN wskazuje, iż nauczyciel powinien przekazywać uczniowi informację zwrotną.

Ma ona zawierać odpowiedzi na pytania:


co uczeń zrobił dobrze,

co wymaga poprawy,

jak może się dalej uczyć.


Resort uważa, iż taki model lepiej wspiera rozwój ucznia niż tradycyjne oceny. Więcej szczegółów o tym, jak powinien wyglądać nowy model, wyjaśniła w mediach wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer — o powrocie obowiązkowych prac domowych w szkołach wiceszefowa MEN rozwiewa wątpliwości, podkreślając, iż informacja zwrotna jest ważniejsza od samego sprawdzania i oceniania, bo pomaga uczniowi realnie poprawiać umiejętności.

Kartkówki zamiast zadań domowych?


MEN nie planuje wprowadzania dodatkowych przepisów dotyczących kartkówek. Ich liczba i forma pozostają decyzją szkoły i nauczyciela. Resort zaznacza, iż nie ma rekomendacji ograniczających sprawdziany ani ich zwiększających. To szkoły decydują o metodach oceniania wiedzy.

W praktyce wielu pedagogów — szczególnie od przedmiotów ścisłych — sięga jednak po ten mechanizm jako sposób na mobilizowanie uczniów do systematycznej pracy. Nauczyciele znaleźli sposób na zakaz prac domowych, a uczniowie mierzą się z nową presją — jak wskazują analizy, po zniesieniu obowiązkowych prac pojawiły się częstsze kartkówki z lekcji na lekcję, co u wielu uczniów zwiększa stres.

Problem ten widać szczególnie na matematyce, która wymaga regularnych ćwiczeń. O tym, iż MEN a zakaz prac domowych krytykuje to, jak nauczyciele obchodzą system, sama ministra edukacji mówiła otwarcie — zwracając uwagę, iż nauczyciele matematyki robią kartkówki co 2-3 lekcje, co nie jest zgodne z pierwotnym duchem reformy.

Dlaczego MEN trwa przy reformie? Tło jest szersze


Jednym z argumentów resortu jest fakt, iż dawne prace domowe — w dobie powszechnej dostępności sztucznej inteligencji — przestały być miarodajnym sprawdzianem wiedzy ucznia. Problem ten wykracza poza tradycyjny ChatGPT w przeglądarce. Okulary z ChatGPT w polskich szkołach — to nowe narzędzie budzi kontrowersje, bo uczniowie z taką technologią otrzymują automatycznie generowane odpowiedzi — również podczas odpowiedzi ustnych. To pokazuje, jak bardzo zmieniły się warunki, w których dziecko "odrabia lekcje".

Materiały IBE zamiast zmian w przepisach


Zamiast zmian w przepisach MEN kieruje nauczycieli do materiałów przygotowanych przez Instytut Badań Edukacyjnych (IBE-PIB). Mają one pomóc w dostosowaniu metod nauczania do nowych zasad.

Są to m.in. poradniki i webinary wspierające pracę dydaktyczną w zmieniającym się systemie edukacji. Dodatkowo resort zapowiada, iż nowa reforma "Kompas Jutra" — wdrażana od września 2026 roku — ma pójść dalej w kierunku modelu opartego na informacji zwrotnej i ocenianiu wspierającym rozwój, a nie samej kontroli.

Źródło: epedagogika.pl


Idź do oryginalnego materiału