Panie premierze, niech się pan zlituje, zablokowaliście środki na radioteleskop działający od 20 lat pod Toruniem, co stanowi równowartość jednego jachtu dla znajomych!
A przecież nie zabrakło środków na nowy kierunek studiów magisterskich na Uniwersytecie Warszawskim „Płeć i seksualność”…
Co mamy w programie?
Analiza pojęć „gender”, „tożsamość płciowa”, „transpłciowość”, „reprodukcyjne prawa kobiet” czy „różnice klasowo-płciowe”. Wszystko w duchu „krytycznego odczytywania rzeczywistości”. Do tego dochodzą zajęcia o „dekonstrukcji norm kulturowych”, „równości narracyjnej” i „przeciwdziałaniu opresji heteronormy”, czyli inaczej walkę z dominacją modelu heteroseksualnego jako normy społecznej.
W praktyce to kurs dekonstrukcji człowieka, gdzie płeć przestaje być faktem biologicznym, a staje się „kontekstem kulturowym”.
Na naszych oczach tworzy się nowe pokolenie wychowane nie na prawdzie, ale na ideologii.







.jpg)