Nie mogła dojechać do szpitala. Urodziła w domu z pomocą Messengera
Zdjęcie: Przez zamieć śnieżną rodząca nie mogła dostać się do szpitala. fot. Kelly Sikkema/ unsplash
Co zrobić, gdy na dworze szaleje zamieć, a maluch postanowił, iż właśnie teraz chce się urodzić? Jedyna opcja - znaleźć położną, która przyjmie poród zdalnie. Dla tej rodziny było to nie małe wyzwanie, ale dzięki nowym technologiom mogli liczyć...


![Zwymiotowałam raz, drugi, trzeci. Dziesiąty. Ciąża to dla mnie najgorsza choroba [TAKA PANI URODA]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=534;0;540;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/04/20260401-niepowsciagliwe-wymioty-ilu-IK.jpg)


