Wyszłam właśnie z siłowni, kiedy zobaczyłam aż siedem nieodebranych połączeń od mamy opowiada Magdalena. Przeczytałam wtedy wiadomość od niej: Oddzwoń!. Choć była prawie jedenasta wieczorem, zdecydowałam się zadzwonić do mamy. Ona łatwo się denerwuje i potrafi nie spać całe noce przez byle głupoty. Mama poprosiła, żebym przyszła do niej, a gdy już weszłam, powiedziała ze łzami w oczach, iż coś się stało, a wesele mojej siostry być może zostanie odwołane.
Magdalena ma siostrę, której na imię Jagoda. Jagoda ma zaledwie dwadzieścia trzy lata jest zdolną i odnoszącą sukcesy projektantką. Ukończyła studia niecały rok temu i gwałtownie znalazła pierwszą pracę. Studiowała wzornictwo i pracowała na pół etatu, a zaraz po ukończeniu studiów przyjęto ją od razu do firmy, gdzie odbyła praktyki. Dotychczas jej życie prywatne mogło uchodzić za wzór, przynajmniej do tamtego dnia.
Od ponad roku Jagoda spotykała się z Szymonem. Był o trzy lata starszy, mieszkał sam, pracował i oszczędzał na własne mieszkanie. Wydawał się dobrze wychowany i uprzejmy.
Jagoda i Szymon zgłosili termin ślubu w urzędzie stanu cywilnego. Do wesela zostało tylko kilka tygodni.
Ktoś napisał do Jagody na Facebooku! relacjonuje Magdalena. Nie znamy się, ale wiem o tobie wystarczająco dużo i myślę, iż powinnaś wiedzieć przed ślubem…. Jagoda twierdziła, iż sprawdziła ten profil, a kobieta, która pisała, miała około czterdziestu lat trudno sobie wyobrazić, jakie ważne informacje mogłaby mieć.
Mimo to obca kobieta zaczęła bombardować Jagodę wiadomościami z różnych kont. W końcu umówiły się na spotkanie w kawiarni niedaleko firmy Jagody. Jagoda czekała przy stoliku na nieznajomą, gdy nagle do środka weszła ciężarna kobieta. Początkowo nie podejrzewała, iż to ona, ale była zaskoczona, gdy zobaczyła, iż kobieta kieruje się prosto do niej.
Czy jesteś Jagoda? Nazywam się Ela, od ponad roku spotykam się z Szymonem i za cztery miesiące urodzi się nasz syn.
Siostra nie chciała uwierzyć w tę historię. Przecież to absurd, prawda? Niemożliwe! Jagoda spotykała się z Szymonem już ponad rok i lada moment mieli się pobrać. Kobieta nie zamierzała się kłócić ani niczego udowadniać wyszła, zostawiając swój numer telefonu na wypadek pytań, zaznaczając, iż Jagoda może porozmawiać z narzeczonym.
I co powiedział Szymon? Tu adekwatnie zaczęła się cała historia. Jagoda zadecydowała, iż ona i Szymon zaczną życie małżeńskie dopiero po ślubie. Często spacerowali, całowali się, przytulali, ale nic więcej Jagoda nie miała żadnych doświadczeń.
Szymon natomiast był już bardziej doświadczony. Znosił to, ale był niecierpliwy, więc szukał rozluźnienia bez zobowiązań. Poznał Elę gdzieś przy okazji, jednak od razu uprzedził ją, iż nic poważnego z tego nie będzie, nie planuje wspólnej przyszłości. Ela, która niedawno rozstała się z mężem, miała już dziecko, otrzymywała alimenty i pracowała. Na początku odpowiadało jej takie nieformalne rozwiązanie zwłaszcza iż dzieliła ich spora różnica wieku.
Szymon powiedział, iż gdy urodzi się dziecko, zrobi test na ojcostwo, i jeżeli okaże się, iż to jego syn, będzie pomagał. Zarazem oskarżył Jagodę, iż przez jej średniowieczne zasady to wszystko się wydarzyło bo on, młody i zdrowy, potrzebował bliskości.
Teraz Szymon prosi Jagodę, by go nie opuszczała, zapewnia, iż ją kocha, a Ela była mu potrzebna tylko jako partnerka seksualna. Gdyby Jagoda była mniej naiwna, nie byłoby Eli w jego życiu.
Szymon deklaruje, iż jeżeli dziecko okaże się jego, będzie się nim opiekował, ale nie zamierza utrzymywać stałego kontaktu z Elą. Ela zdecydowała się urodzić dziecko, a Szymon zaoferował pieniądze na zabieg kobieta nie przyjęła jego propozycji. Teraz sprawa należy do niej.
Jak sądzisz, czy Szymon ponosi winę za ten bałagan? Może męskość przesłoniła mu rozsądek, bo przecież młodemu chłopakowi trudno wytrzymać bez bliskości? A może Jagoda powinna odejść od narzeczonego, bo brak intymności nie usprawiedliwia zdrady? Czasem zbyt sztywne przekonania prowadzą do bólu, ale nie ma nic gwałtowniejszego niż nielojalność. Najważniejsze w relacji jest szczerość i wzajemny szacunek bez tego żadna miłość nie przetrwa.






