Nie wszyscy dziadkowie przychodzą na występy. Czasem to dla przedszkolaka lekcja

mamadu.pl 2 godzin temu
Dzień Babci i Dziadka w przedszkolu to dla wielu dzieci radosne święto, ale nie każda rodzina przeżywa je tak samo. Gdy dziadkowie nie żyją, mieszkają daleko lub relacje rodzinne są skomplikowane, zamiast dumy pojawia się smutek i napięcie. To tekst o rodzicielskich emocjach, poczuciu winy i rozmowach z dziećmi.


Przedszkolne świętowanie Dnia Babci i Dziadka


W styczniu przedszkola żyją jednym tematem: Dzień Babci i Dziadka. Może dwoma, bo pozostało bal karnawałowy, ale nie o tym chciałabym opowiedzieć. Przedszkolaki robią laurki, ćwiczą wierszyki, mają próby występów. Część kilkulatków nie ma jednak kogo zaprosić – niektórych dziadkowie nie żyją, inni mają skomplikowane relacje rodzinne.

I właśnie wtedy okazuje się, iż nie każda rodzinna historia mieści się w tej samej ramce.

Moja przyjaciółka mieszka daleko od swoich rodziców. Naprawdę daleko, kilkaset kilometrów. Do tego jest ostra zima, śnieg, mróz, oblodzone drogi.

Jej rodzice są już starsi i po prostu się boją wielogodzinnej jazdy i tego iż się rozchorują. Już jakiś tydzień temu dali córce znać, iż nie przyjadą na przedszkolne przedstawienie z okazji Dnia Babci i Dziadka.

Z drugiej strony jest teściowa i od razu pomyślałam podczas rozmowy z przyjaciółką, iż przecież ona może przyjść. Teść nie żyje od kilku lat. Matka męża powiedziała jednak, iż "przyjdzie, jak będzie czuła się na siłach".

Czyli może przyjdzie, a może nie. I tej pewności nie będzie pewnie do samego końca. Dziecko ćwiczy piosenki, a mama nie wie, czy na widowni będzie ktokolwiek z bliskich, kto ten występ obejrzy.

Nie zawsze dziadkowie mogą (lub chcą) być obecni


Moja przyjaciółka ma w sobie ogromny żal. Zwierzyła mi się, iż chodzi o to, iż jej rodzice nie mają innych wnuków niż jej dzieci. Widzi, jak rodzice jej znajomych angażują się w wychowanie i jest jej przykro. Jej rodzice widują wnuki raz na pół roku, kiedy to ona z dzieciakami pojedzie do nich w odwiedziny.

Gdy tam są, też się za bardzo nie angażują, więc przyjaciółce nie spieszy się z wyjazdami w rodzinne strony. Ten jej żal miesza się ze zrozumieniem. Bo jak mieć pretensje do starszych ludzi, którzy zwyczajnie się boją?

To jest ten moment, o którym rzadko się mówi. Dzień Babci i Dziadka bywa dla rodziców trudny. Zamiast euforii jest napięcie i poczucie winy, iż nasze dziecko nie będzie mogło świętować Dnia Dziadków.

A przecież ludzie mają różne sytuacje: są rozwody, śmierć, choroby. Są konflikty, które ciągną się latami. Czasami dziadkowie po prostu nie chcą albo nie potrafią się angażować. I to nie zawsze jest czyjaś wina.

Najważniejsze w tym wszystkim są dzieci. One widzą więcej, niż nam się wydaje i czasami mają tendencję do tego, by brać winę za wszystko na siebie. Dlatego warto z nimi rozmawiać. Powiedzieć otwarcie, iż to nie ich wina, iż babcia i dziadek nie mogą przyjść. I iż to nie znaczy, iż są mniej ważne.

A jeżeli masz poczucie, iż zawiodłaś, bo nie umiesz zapewnić dziecku tej idealnej wersji rodziny – nie obwiniaj się. Nie wszystko da się naprawić i nie wszystko jest od ciebie jako rodzica zależne. Czasem wystarczy być obok, przytulić, pójść na występ za dziadków i powiedzieć: "Jestem z ciebie dumna".

Idź do oryginalnego materiału