Nieprzygotowani na powrót z noworodkiem! Jak brak wsparcia i niedotrzymane obietnice męża zamieniły pierwsze chwile Reni w domu w koszmar – Brud, chaos i brak wyprawki, czyli historia 30-letniej mamy, która żałuje, iż zaufała rodzinie przed narodzinami dziecka

twojacena.pl 16 godzin temu

Powiem ci, trzeba było zawczasu ogarnąć wszystko na przyjście malucha!

Wyjście ze szpitala po porodzie będę wspominać do końca życia Mój mąż akurat był w pracy, przyjechał po mnie prosto z korpo. Mówiłam mu, żeby wziął choć dzień urlopu, żebyśmy razem wrócili, ale szef nie chciał mu odpuścić. Prosiłam go tyle razy, żeby już przygotował mieszkanie, uprał rzeczy, kupił co trzeba Obiecywał mi oczywiście cuda na kiju! Gdyby posłuchał, mogłybyśmy mieć już wszystko ogarnięte, pranie by było suche, a w mieszkaniu porządek. A tak? Masakra opowiada mi 30-letnia Basia.

Serio kompletnie nie dotrzymał ani jednej obietnicy?

Do szpitala pojechałam nieprzygotowana, bez połowy rzeczy. A jak wróciłam z Małgosią do domu, to zastałam totalny sajgon. Syf taki, iż wstyd mi było przed całą rodziną, która wpadła z gratulacjami. Tyle kurzu wszędzie, iż mała mogłaby rysować palcami po półkach. Wózka brak, komody na ubranka też, choćby bodziaków dla dziecka nie kupił! Dobrze, iż koleżanki podratowały mnie paczką pampersów Basia kręci głową.

Basia wyszła za Staszka sześć lat temu, a na dziecko zdecydowali się dopiero teraz, jak trochę się ustawili finansowo. Jak tylko Staszek dostał awans i nie musieliśmy oglądać każdej złotówki, postanowiliśmy się starać.

Od razu powiedziałam szefowej, iż jestem w ciąży i na drugi dzień miałam już wypowiedzenie na biurku. Pewnie mogłabym walczyć, ale uznałam, iż może tak miało być. Wreszcie mogłam spokojnie przygotować się do roli mamy, haftowałam kocyki i chłonęłam spacery na Powiślu. O kasę się nie martwiliśmy, bo Staszek akurat dostał podwyżkę w pracy tłumaczy Basia.

Ciąża była spokojna, Basia dużo czytała i powoli kompletowała rzeczy dla dziecka raczej jedynie w teorii.

Staszek uznał, iż nie można niczego kupować zanim nie urodzę. Że niby przesąd, iż potem przynosi pecha. Tłumaczył mi to jakby był ekspertem od tradycji. Moja siostra obiecała, iż odda nam komodę i łóżeczko, choćby kilka ciuszków od synka zostawiła. Prosiła, bym przyszła wcześniej, wszystko zabrała, wyprała i przygotowała. Mi było wolno tylko spakować torbę do szpitala. Reszta? Zakaz ruszania, bo będziemy mieli czas po porodzie Basia wzdycha ciężko.

No i przyszedł TEN dzień. Staszek zamiast cieszyć się, iż zostaje tatą, złapał się za głowę wyliczanie wydatków wystraszyło go bardziej niż poród. Basia podczas skurczy przejmowała się bardziej tym, co leży nieuprane w pralce, niż tym, co się dzieje na porodówce. Ubrania przerzucała tylko do bębna i tak tam zostały aż wróciła.

Dobrze, iż dziewczyny podrzuciły kilka śpioszków i pieluch! Przynajmniej miałam w czym przebierać Małgosię. A Staszek latał po całej Warszawie, szukał w panice wszystkiego dla niemowlaka. choćby coś upolował, ale brudne, zakurzone i poplamione. Musiałam wszystko raz jeszcze prać i modlić się, żeby zdążyło wyschnąć. W tamtym momencie najchętniej pogoniłabym teściów i dała Staszkowi wolną rękę, bo zapowiadał się rozwód Basia mówi ze śmiechem przez łzy.

Kilkanaście dni Basia sprzątała mieszkanie i próbowała dojść ze wszystkim do ładu. Do dziś, choć minęły już dwa miesiące od narodzin Małgosi, wciąż nie chce zapraszać gości.

Rodzina już uznała, iż jesteśmy dostępni, iż czas na uroczysty obiad z okazji chrztu Serio? Już sami planują, co u mnie w kuchni będzie się działo! denerwuje się Basia.

Mama Basi nie rozumie, dlaczego córka nie jest szczęśliwa. Uważa, iż sama powinna była przewidzieć i wszystko przygotować. Przecież miała dziewięć miesięcy na zorganizowanie mieszkania, mogła Staszka poprosić, żeby przytachał komodę, samemu wszystko umył. I przecież, jakby bardzo chciała, to i przekonałaby go do zakupów przed narodzinami. Kobieta musi sama zadbać o wszystko na facetów nie ma co liczyć!

No, powiedz sama, co sądzisz? Powinna mieć pretensje do rodziny czy sama sobie winna, iż wszystko leży do góry nogami? Co byś zrobiła w jej sytuacji?

Idź do oryginalnego materiału