Mam sąsiadów, starsze małżeństwo, z którymi mieszka ich córka i trójka jej córek. Córka ma na imię Weronika mówi się, iż jest sierotą po ojcu, bo wychowuje trójkę dzieci, każde z innym ojcem. Cała okolica o tym plotkuje. Mówi się też, iż to ona jest winna przecież odważna, z trzema córkami i trzema ojcami.
O samej Weronice mówi się, iż wyszła za mąż bardzo młodo, bo miała zaledwie 18 lat. Młodzieniec był w niej szaleńczo zakochany, a jej rodzice zgodzili się na ślub. W końcu każdy chce, by jego dziecko było szczęśliwe.
Weronika z mężem mieszkali razem około pięciu lat, jednak nie doczekali się dziecka. Rozpoczęły się rozmowy, dlaczego tak się dzieje. Jak to nieraz bywa, winę zrzucono na kobietę. Szeptano, iż młoda kobieta musiała prowadzić się tak źle przed osiemnastką, iż teraz nie może mieć dzieci.
Weronika nie miała szczęścia do teściowej. Kobieta ze wsi ciągle powtarzała synowi, iż taka żona jest mu niepotrzebna, bo przecież zadaniem kobiety jest dać potomstwo. Syn w końcu posłuchał matki i zostawił Weronikę. Doszło do rozwodu, jednak Weronika nie wróciła do panieńskiego nazwiska, by uniknąć zbędnych formalności.
Wkrótce poznała innego mężczyznę i nagle zaszła w ciążę. Okazało się, iż to nie Weronika była bezpłodna, tylko jej pierwszy mąż. To jednak już nie miało znaczenia. Dziecko się urodziło, a ojciec od razu zniknął. Weronika zarejestrowała córkę na nazwisko pierwszego męża.
Mama Weroniki nie miała żalu o wnuczkę, bardzo cieszyła się z pojawienia się dziecka. Minęło trochę czasu, Weronika znowu oznajmiła rodzicom, iż spodziewa się kolejnego dziecka. Tym razem była już z nowym mężem, co było przynajmniej jakimś plusem. Jednak nowy mąż nie planował potomstwa tak szybko. Niestety, dziewczynka urodziła się chora. Ojciec wystraszył się sytuacji, uciekł i choćby nie załatwił rozwodu.
Z biegiem czasu Weronika poznała kolejnego mężczyznę i zdecydowała się na jeszcze jedno dziecko, mimo sprzeciwów rodziców bo przecież tyle dzieci trudno wykarmić, ale Weronika się tym nie przejmowała. Zdecydowała, urodziła. Ojciec powtórzył schemat i zniknął. Trzeciej córce dała inne nazwisko, odpowiednie do ojca.
Dobrze, iż chociaż udało jej się kupić mieszkanie, do którego dorzucili się jej rodzice. Po kolejnej kłótni z rodzicami Weronika zrozumiała, iż musi zdobyć jakieś pieniądze, by utrzymać dzieci. Postanowiła wystąpić o alimenty. Jak się okazało żaden z ojców nie chciał się przyznać do dziecka, nikt nie chciał być ojcem ani płacić. Jedni uciekli, inni grozili.
I tak wygląda życie Weroniki. Dzieci ma, ale na co jej to wszystko? Okazuje się, iż znowu znalazła się w bardzo trudnej sytuacji.











