Niezręcznie – mając dzieci z różnych związków

polregion.pl 1 dzień temu

Mam sąsiadów starsze małżeństwo, z którymi mieszka ich córka z trzema córkami. Jej imię to Bogusia mówi się, iż jest sierotą po ojcu. Wszystko przez to, iż ma troje dzieci, każde z innym ojcem. O Danucie mówi się, iż wyszła za mąż po raz pierwszy już w wieku osiemnastu lat. Podobno chłopak był w niej bardzo zakochany jej rodzice nie sprzeciwiali się, zgodzili się. W końcu kto nie chciałby, żeby ich dziecko było szczęśliwe.

Małżeństwo trwało około pięciu lat, choć nie doczekali się potomstwa. Wszyscy zaczęli się zastanawiać, czemu tak się dzieje. Jak to często bywa, winę zrzucono na dziewczynę. Plotkowano, iż do osiemnastki zachowywała się tak źle, iż nie może mieć dzieci.

Bogusia nie miała szczęścia do teściowej kobieta ze wsi, wciąż powtarzała synowi, iż taka żona nie jest mu potrzebna. Główne zadanie kobiety to rodzenie dzieci. Syn posłuchał matki i zostawił Bogusię. Przyszła pora na rozwód, ale ona nie zmieniła nazwiska stwierdziła, iż nie ma na to siły, za dużo biegania po urzędach.

Potem poznała jakiegoś mężczyznę, i nagle zaszła w ciążę. To nie z Bogusią był problem, tylko z jej mężem. Ale to już nie istotne. Urodziła się córka, a ojciec natychmiast uciekł, nie chciał dziecka. Co miała zrobić zarejestrowała dziewczynkę na nazwisko pierwszego męża.

Mama Bogusi nie gniewała się na wnuczkę, bardzo pragnęła mieć wnuki. Minęło trochę czasu, Bogusia znów powiedziała rodzicom, iż spodziewa się dziecka. Przynajmniej tym razem zdążyła się ponownie ożenić, co już było plusem. Nowy mąż nie planował potomka tak szybko. Pech chciał. Dziewczynka urodziła się chora. Ojciec się przestraszył, zniknął bez śladu, choćby nie wniósł o rozwód.

Po pewnym czasie Bogusia poznała znów jakiegoś mężczyznę i zdecydowała się urodzić kolejne dziecko, choć rodzice byli bardzo przeciwni trudno było wyżywić tyle osób, ale dla Bogusi to nie miało znaczenia. Postanowiła urodzić dziecko i tak zrobiła. Ojciec po raz kolejny zniknął. I dała trzeciej córce kolejne nazwisko.

Dobrze, iż chociaż udało się jej kupić mieszkanie rodzice także dołożyli się do zakupu. Po kolejnej kłótni z rodzicami Bogusia zrozumiała, iż musi skądś zdobyć pieniądze na utrzymanie trójki dzieci. Postanowiła wystąpić o alimenty. Co się okazało żaden z mężczyzn nie chciał przyznać się do ojcostwa, nie chcieli być ojcami, nie uznawali dzieci. Jedni znikli, drudzy zaczęli grozić.

Taka to historia Bogusi. Ma dzieci, ale co z tego? Znów utknęła w martwym punkcie, w jakimś sennym, gęstym jak mgła zaułku Warszawy.

Idź do oryginalnego materiału