Nowe zasady dla nauczycieli. Wielu z nich straci istotną część dochodów

gazeta.pl 1 godzina temu
Na nowo rozgorzała dyskusja o godzinach ponadwymiarowych dla nauczycieli. O co chodzi tym razem? Okazuje się, iż wielu nauczycieli może je stracić. Niedługo mają przestać obowiązywać przepisy, na mocy których dyrektor za zgodą nauczyciela w określonych przypadkach mógł przydzielić nauczycielowi liczbę godzin ponadwymiarowych przekraczających ustawowy limit określony w Karcie Nauczyciela.Godziny ponadwymiarowe to zajęcia dydaktyczne, wychowawcze lub opiekuńcze realizowane przez nauczyciela w liczbie wykraczającej poza jego tygodniowe obowiązkowe pensum. Bez zgody nauczyciela można przydzielić do 1/4 wymiaru zajęć (lub 1/2 za zgodą). A więc 1,5 etatu to maksymalny czas pracy nauczyciela w jednej placówce. Zdarzają się oczywiście wyjątki. Pierwszy z nich dotyczy nauczycieli praktycznej nauki zawodu lub nauczycieli teoretycznych przedmiotów zawodowych, którzy mogą ten limit przekroczyć, ale tylko jeżeli sami się na to zgodzą. Druga sytuacja wynika ze szczególnych okoliczności, które regulowała specustawa, wprowadzona po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
REKLAMA






Zobacz wideo

Sławomir Broniarz: Nie ma miejsc pracy dla nauczycieli



Koniec ze specustawą i godzinami ponadwymiarowymi? Art. 56 ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy przewiduje, iż w szkołach, gdzie utworzony został dodatkowy oddział dla ukraińskich uczniów, można za zgodą nauczyciela przydzielić godziny ponadwymiarowe powyżej 1/2 pensum. Jednak przepisy te mają niedługo wygasnąć. Datą graniczną jest 4 marca 2026 roku. Wiele jednak wskazuje na to, iż rząd przedłuży rozwiązanie zawarte w specustawie, jednak tylko do końca roku szkolnego. Jak podaje portal strefaedukacji.pl, od 1 września 2026 roku miałyby one definitywnie przestać obowiązywać. Czy to dobry pomysł? Praca w dwóch szkołach, czy więcej wolnego i mniejsze pieniądze?Koniec z godzinami ponadwymiarowymi w szkołach oznacza dla dyrektorów placówek mniejszą elastyczność ich przydzielaniu. Tyczy się to również samych nauczycieli, którzy nie będą mogli pracować na więcej niż 1,5 etatu w jednej szkole (z wyłączeniem nauczycieli zawodowych), co oznacza nie więcej niż 27 godzin dydaktycznych. Oczywiście pedagodzy mogą pracować więcej, jednak duży wpływ ma na to ich codzienna logistyka. Będą zmuszeni przemieszczać się między co najmniej dwoma szkołami. Rodzi to pewne kłopoty organizacyjne zarówno dla placówek, jak i dla samych nauczycieli (np. konieczność dogadywania się z dwoma różnymi pracodawcami, czy dostosowania do dwóch różnych planów zajęć).


A Ty? Co myślisz o zawodzie nauczyciela? Czy praca w oświacie jest Twoim zdaniem trudna, czy może to tylko przerost formy nad treścią? Daj znać i napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl.
Idź do oryginalnego materiału