"O pięciu osobach, które odwiedziły moją żonę po mojej śmierci"

bajdocja.blogspot.com 2 miesięcy temu
.



Witold utknął w fotelu.
Może tylko siedzieć i patrzeć.
Jest sparaliżowany, może ruszać tylko ręką.
Mówi, ale z jego ust nie wydobywa się żaden dźwięk,
więc nikt go nie słyszy. Chyba, iż we śnie.
Bo Witold jest martwy.

Utknął pomiędzy światami żywych i martwych.

Przyczyna jest dość kuriozalna,
ale zanim Witold ją pozna, musi biernie
przyglądać się życiu wdowy po sobie.
I dowiedzieć się o kilku sprawach,
o których niekoniecznie chciałby wiedzieć.
Nie pamiętam, dlaczego ta książka znalazła się na mojej liście do przeczytania.
Może zaintrygował mnie jej długi i zaskakujący tytuł? A może informacja, iż to debiut?
W każdym razie przeczytałam książkę Julii Maj o wiele mówiącym tytule:
"O pięciu osobach, które odwiedziły moją żonę po mojej śmierci".

To niekonwencjonalna i dowcipna lektura.
Zaciekawiła mnie i czytałam ją dosyć szybko,
ale chyba nie zostanie w mej pamięci na długo.


.
Idź do oryginalnego materiału