REKLAMA
Zobacz wideo
Po czym poznać, iż dziecko ma skrócone wędzidełko? Logopedka mówi o "domowym teście"
"Dzieci obniżyły loty"Jeden z użytkowników serwisu Reddit podzielił się wiadomością, jaką znalazł w dzienniku elektronicznym. To ojciec ucznia pierwszej klasy liceum, a wiadomość została napisana przez wychowawczynię. "Nie będę ujawniał swoich odczuć tylko chciałbym się Was zapytać, jak oceniacie taką wiadomość pod względem etycznym, językowym oraz pedagogicznym?" - zwrócił się z pytaniem do innych internautów. Pedagożka napisała: "Piszę do Państwa z informacją, iż Wasze dzieci znacznie obniżyły loty. Pojawiły się sprawdziany, kartkówki i od razu pojawiła się absencja oraz obniżyły stopnie. Dzidziusie wybierają sobie lekcje, nie przychodzą na kartkówki i sprawdziany, kombinują coraz bardziej. Co więcej, jeżeli coś przeskrobią, to ściemniają i kłamią. Byle tylko się wywinąć i znaleźć winnego".
Wiadomość od nauczycielki licealistów. Reddit.com/screen
Nauczycielka poprosiła rodziców o pomocW dalszej części wiadomości pedagożka dodała: Przy odpowiedniej organizacji czasu wszystko da się zrobić, ale z tym u naszych milusińskich jest bardzo ciężko. Odkładają wszystko, a później się sprawy kumulują. Myślę, iż mają problem z ustaleniem priorytetów i nie stawiają nauki na pierwszym miejscu.W wiadomości nauczycielka napisała też, iż dzieci najlepiej funkcjonują, gdy mają ustalone zasady i stwierdziła, iż traktowanie ich jak kolegów i koleżanek nie wychodzi im na dobre. Zwróciła się do rodziców z prośbą o "interwencję w tej sprawie".
"Nie przystoi nauczycielowi"Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy internautów. "Jeśli nauczyciel w liceum odnosi się do uczniów dzidziusie, to ciężko się dziwić, iż uczniowie nie biorą nauki na poważnie"; "Wiadomość wiadomością, ale w tych określeniach pewnie dokładnie ukrywa się, dlaczego uczniowie nie chcą tam chodzić"; "To są prawie dorosłe osoby, o których ktoś mówi jako o 5-latkach. Młodzi ludzie nie chcą być infantylizowani"; "Taka forma, styl i pejoratywne podejście do podopiecznych nie przystoją nauczycielowi"; "Mało profesjonalne - rozumiem frustracje, jednak powinna sobie darować te dzidziusie, milusińskie itd. Mogła przekazać ten sam problem z użyciem innych słów".A ty? Co sądzisz o takiej wiadomości od nauczyciela do rodziców uczniów? Daj znać w komentarzu lub napisz w wiadomości do redakcji: ewa.rabek@grupagazeta.pl.
