Szkoły powiatowe na Sądecczyźnie opustoszały. Starosta nowosądecki Tadeusz Zaremba poinformował o tym, jak uczniowie i ich rodzice zareagowali na informacje podawane w mediach społecznościowych o możliwych atakach, do jakich miało w piątek (9.10) dochodzić w szkołach. Przede wszystkim odbiło się to na frekwencji, bo w placówkach, w których uczy się po kilkaset osób, w piątek (9.10) około kilkudziesięciu uczniów.
Starosta podkreśla, iż reakcja ze strony urzędu i administracji szkół, a także służb były podejmowane już od późnych godzin wieczornych.
– Policja obstawiła wszystkie szkoły powiatowe. Dyrektorzy mieli już informację, mieli kontakt z funkcjonariuszami. Myśmy też przygotowali od rana pewną procedurę. Wejść do szkoły ograniczyliśmy kilka wejść, do jednego wejścia, żeby kontrolować kto wchodzi. Będziemy robić takie spotkanie w przyszłym tygodniu z dyrektorami szkół i z przedstawicielami policji z uwagi na to, żeby też pewne działania i pewne rzeczy z wyprzedzeniem podejmować i reagować.
Jednym z nielicznych wyjątków pod kątem frekwencji jest LO w Grybowie, gdzie jest w piątek (9.10) prawie 80% uczniów. W innych placówkach powiatowych wygląda to zdecydowanie gorzej. Dla przykładu w Zespole Szkół im. św. Kingi w Łącku, która liczy ponad 220 uczniów, w piątek (9.10) była ich tylko dwudziestka, a w Zespole Szkół w Starym Sączu na ponad 700 uczniów, do szkół przyszła tylko pięćdziesiątka.
Identycznie jest w szkołach miejskich w Nowym Sączu – mówi wiceprezydent miasta Bożena Borkowska.
– Zdecydowana większość rodziców nie wysyłała dzisiaj dzieci do sądeckich szkół. Myślę, iż po dzisiejszych spotkaniach, po dzisiejszych informacjach sytuacja w poniedziałek się powtórzy. W imieniu prezydenta miasta Nowego Sącza apeluję do mieszkańców Nowego Sącza, nauczycieli, rodziców i uczniów. Zachowajmy spokój, a jednocześnie czujność i reagujmy na nietypowe zachowania choćby dzwoniąc pod nr 112.
Komendant miejski Policji w Nowym Sączu Adam Bukański uspokaja, iż żadne informacje o możliwym zagrożeniu na Sądecczyźnie nie zostały potwierdzone przez służby.
Funkcjonariusze sprawdzają każde sygnały, które do nich spływają. Służby monitorują też sytuacje w terenie.
– Dzisiaj wszyscy ci, którzy do szkoły się wybrali, bezpiecznie do szkoły dotarli. Żadnego zdarzenia nie odnotowaliśmy. Sukcesywnie te działania kontynuujemy dzisiaj do końca wszystkich zajęć szkolnych, jak również w nadchodzącym tygodniu. Będziemy chcieli też zorganizować spotkania ze wszystkimi dyrektorami szkół i nauczycielami, żeby im przekazać te kwestie bezpieczeństwa.
Poza patrolami policji i straży miejskiej trwa też monitoring przestrzeni publicznej. Pracownicy urzędu na bieżąco obserwują obraz z kamer rozmieszczonych w Nowym Sączu.
– Monitoring obejmuje dosyć dużą część miasta, więc tutaj sprawdzamy, czy nie ma jakichś odstąpień od normalnych działań, nie ma jakichś grup młodzieży, które by się zgromadziły
– mówi Krzysztof Setlak, dyrektor Wydziału Zarządzenia Kryzysowego Urzędu Miasta Nowego Sącza.
W szkołach przeprowadzane były też w piątek (9.10) pierwsze zajęcia z udziałem służb. Planowane są też zajęcia edukacyjne dotycząca agresywnych zachowań, tego jak na nie reagować i im przeciwdziałać.
Uczeń gorlickiej szkoły zatrzymany za groźby w Internecie. Nóż w plecaku ósmoklasisty w Paszynie









