Pamięć o zamordowanych w zgórskim lesie jest wciąż żywa

radiokielce.pl 2 dni temu
Zdjęcie: Pamięć o zamordowanych w zgórskim lesie jest wciąż żywa


W Zgórsku, w gminie Nowiny, w ramach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych oddano hołd zamordowanym w okolicznym lesie przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Do zbrodni doszło tuż po zakończeniu II wojny światowej.

W społecznych obchodach wzięło udział kilkaset osób. Wśród nich była zarówno młodzież szkolna, jak i przedstawiciele organizacji społecznych, służb mundurowych, mieszkańcy regionu oraz samorządowcy.

Franciszek Urgacz, uczeń klasy VII A w Szkole Podstawowej im. 24 lutego 1863 roku w Małogoszczu przyznaje, iż jest zafascynowany historią. Jego zdaniem odwiedzanie takich miejsc pozwala lepiej zrozumieć to, z czym zmagali się nasi przodkowie.

– Mam pewną wiedzę na temat Żołnierzy Niezłomnych. Darzę tych ludzi ogromnym szacunkiem za to, iż mieli odwagę stanąć w obronie naszej ojczyzny. Za to, iż najpierw walczyli z Niemcami, a potem z komunistami o to, abyśmy mogli dzisiaj żyć w niepodległej Polsce – stwierdza.

Jacek Szymański, nauczyciel w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Małogoszczu ocenia, iż młodzież przez cały czas aktywnie zgłębia przeszłość. Zarówno w szkole, jak i samodzielnie.

– W związku z dniem pamięci o Żołnierzach Niezłomnych organizujemy bieg Wilczym Tropem. U nas to już siódma edycja. Wydarzenie cieszy się dużym zainteresowaniem, bo mówimy o około 80 uczestnikach. Z kolei w szkole temat ten jest poruszany na lekcjach historii czy przysposobienia obronnego lub godzinach wychowawczych – mówi.

Z kolei Dionizy Krawczyński, prezes Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „Jodła, współorganizującej wydarzenie przypomina, iż takie miejsca, jak doły śmierci w lesie w Zgórsku pokazują, zwłaszcza młodym Polakom, iż walka o niepodległość nie zakończyła się wraz z końcem II wojny światowej.

– Musimy sobie uświadomić, iż wyrasta następne pokolenie, które nie słyszy na bieżąco, iż w tych lasach odkryto jakieś ciała. Dziś nie czas na to, aby rozmawiać o przyszłości tego miejsca. W tej chwili najważniejsza jest pamięć o tych ofiarach. O odnalezionych i o tych, którzy być może jeszcze się tu znajdują. My tego nie wiemy. Dla nas jednak najważniejsze jest to, iż wszyscy razem stajemy obok siebie, by oddać im hołd – podkreśla.

W grudniu 2015 roku fundacja „Niezłomni” przy zaangażowaniu osób ze Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych „Jodła” odkryła w lasach zagórskich ciała pierwszych osób zamordowanych przez oprawców komunistycznych po zakończeniu II wojny światowej. Łącznie odkryto miejsca pochówku ośmiu osób, z których siedem udało się zidentyfikować. To, oprócz kapitana Aleksandra Życińskiego, także porucznik Karol Łoniewski ps. „Lew”, Józef Figarski ps. „Śmiały” i Czesław Spadło ps. „Mały”. Odnaleziono również ciała Jana Wosińskiego, Piotra Pecela i Romana Mojewskiego ps. „Róg”.



Idź do oryginalnego materiału