Podczas rozpoczętej właśnie wizyty we Francji duchowny zatrzymał się przy małym dziecku i chciał je pobłogosławić. Maluch miał jednak zupełnie inny plan. Gdy papież wyciągnął rękę, dziecko rozpłakało się i zaczęło go odpychać. Leon XIV zareagował śmiechem, a nagranie z nietypowego spotkania gwałtownie zaczęło krążyć w internecie, informuje portal o2.
Leon XIV zatrzymał się przy dziecku
Do sympatycznej sceny doszło w piątek 25 września podczas pierwszego dnia wizyty papieża we Francji.
Wśród osób oczekujących na Leona XIV znajdowało się małe dziecko. Papież zwrócił na nie uwagę, podszedł bliżej i wyciągnął rękę, najwyraźniej chcąc udzielić mu błogosławieństwa.
Reakcja malucha była natychmiastowa.
Zamiast spokojnie przyjąć gest papieża, dziecko zaczęło płakać i próbowało odepchnąć jego rękę. Cała sytuacja trwała zaledwie chwilę, ale została uchwycona przez kamery.
Leon XIV nie okazał zdenerwowania. Przeciwnie – zareagował na zachowanie dziecka z rozbawieniem.
Moment gwałtownie zwrócił uwagę internautów. Materiał udostępniony przez agencję Reuters pokazał spontaniczną scenę, której nie dałoby się wcześniej zaplanować.
Dziecko wyraźnie nie wiedziało, kim jest stojący przed nim mężczyzna w białej sutannie, a oficjalny charakter papieskiej wizyty nie zrobił na nim najmniejszego wrażenia.
To właśnie kontrast pomiędzy powagą wydarzenia a zupełnie naturalną reakcją malucha sprawił, iż krótki fragment spotkania zaczął być szeroko rozpowszechniany.
Papież przyjechał do Francji na cztery dni
Zabawny incydent wydarzył się podczas znacznie poważniejszej wizyty apostolskiej.
Leon XIV przyleciał do Francji 25 września i pozostanie w kraju do 28 września. Jest to pierwsza oficjalna papieska wizyta państwowa we Francji od wizyty Benedykta XVI w 2008 roku.
Po przybyciu do Paryża papież spotkał się w Pałacu Elizejskim z prezydentem Emmanuelem Macronem. Watykan podał, iż po oficjalnym powitaniu i ceremonii odbyła się prywatna rozmowa oraz spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego.
W programie pobytu znalazły się również m.in. wizyty w siedzibie UNESCO, katedrze Notre-Dame, Lourdes oraz Metz.
W Paryżu na papieża czekały tłumy
Wizyta Leona XIV od początku przyciągnęła we Francji dużą uwagę.
Wzdłuż trasy przejazdu w Paryżu gromadzili się wierni, w tym rodziny z małymi dziećmi. Agencja EFE opisywała m.in. matkę, która przyszła z trzymiesięczną córką w nadziei na papieskie błogosławieństwo.
Dla części uczestników możliwość krótkiego spotkania z papieżem czy pobłogosławienia dziecka była jednym z najważniejszych momentów wizyty.
Nie każde takie spotkanie przebiega jednak zgodnie z oczekiwaniami dorosłych, czego najlepszym przykładem okazała się scena uwieczniona 25 września.
Dzieci już wcześniej zaskakiwały Leona XIV
Kontakt z najmłodszymi nie jest dla papieża niczym nowym. Podczas audiencji w Watykanie Leon XIV regularnie zatrzymuje się przy rodzinach, błogosławi niemowlęta i bierze dzieci na ręce.
Zdarzało się już, iż spotkanie kończyło się płaczem. We wrześniu 2025 roku fotografowie uwiecznili papieża trzymającego płaczące niemowlę na placu św. Piotra. Innym razem Leon XIV zatrzymywał się przy najmłodszych podczas audiencji generalnych i rozmawiał z ich rodzicami.
Sam płacz dziecka nie jest zresztą dla niego powodem do zakłopotania. Papież publicznie mówił wcześniej o płaczu jako naturalnym sposobie wyrażania emocji, także w kontekście duchowym.
Spontaniczny moment podczas oficjalnej wizyty
Francuska podróż Leona XIV obejmuje spotkania z władzami, wiernymi i przedstawicielami Kościoła oraz wystąpienia dotyczące ważnych tematów społecznych i międzynarodowych.
Jednak to właśnie kilkusekundowa scena z dzieckiem stała się jednym z najbardziej spontanicznych momentów pierwszego dnia.
Papież chciał pobłogosławić malucha, ale zamiast spokojnego spotkania usłyszał płacz i został odepchnięty małą ręką. Leon XIV odpowiedział śmiechem, dzięki czemu niezręczna sytuacja gwałtownie zamieniła się w pogodny moment.
Nagranie pokazuje, iż choćby podczas starannie zaplanowanej papieskiej podróży może wydarzyć się coś, czego nie przewidziano w żadnym oficjalnym programie.













