Pełczyńska-Nałęcz uderza w Nowacką. "Szlag człowieka trafia"

polsatnews.pl 2 godzin temu

"Szlag człowieka trafia, jak patrzy na to, co dzieje się w edukacji" - napisała w mediach społecznościowych minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. W ten sposób odniosła się do ogłoszonej w czwartek decyzji Barbary Nowackiej, iż edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym. Szefowa Polski 2050 zwróciła uwagę, iż MEN oferuje rozwiązanie, jakie na stole było rok temu.

Polsat News
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zauważyła, iż działania MEN sprawiły, iż przedmiot edukacja zdrowotna uchodzi za "mem"

Minister edukacji Barbara Nowacka potwierdziła w czwartek na antenie TVN24, iż edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym, jednak dodała, iż nieobowiązkowy będzie moduł dotyczący wiedzy seksualnej. Do ogłoszonej przez nią decyzji odniosła się minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Edukacja zdrowotna obowiązkowa. "Rozwiązanie, które było na stole rok temu"

"Szlag człowieka trafia, jak patrzy na to, co dzieje się w edukacji. Rok temu jako Polska 2050 mówiliśmy: edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa poza modułem edukacji seksualnej. Co na to mówiło Ministerstwo? "Nie". Wszystko ma być obowiązkowe... Po czym Barbara Nowacka zmieniła zdanie i wszystko stało się dobrowolne. Po roku większość uczniów wypisało się z edukacji zdrowotnej, a sam przedmiot stał się niestety memem" - zaczęła swój wpis przewodnicząca Polski 2050.

Jak dodała, "teraz MEN oferuje rozwiązanie, które było na stole rok temu".

ZOBACZ: "Nie miałam wyjścia". Nowacka o głośnej decyzji

Barbara Nowacka przekazała w czwartek, iż obowiązkowa edukacja zdrowotna zostanie wprowadzona od klasy czwartej w szkole podstawowej i kontynuowana przez dwa lata w szkołach ponadpodstawowych. - Przedmiot będzie składał się tak naprawdę z dwóch przedmiotów, czyli przedmiotu edukacja zdrowotna takiego, jakim jest i nieobowiązkowego przedmiotu - prawdopodobnie około jednej dziesiątej całości - dotyczącego wiedzy o zdrowiu seksualnym - tłumaczyła szefowa MEN.

Decyzję o uczestnictwie w drugiej części przedmiotu w przypadku dzieci będą podejmować rodzice. Pełnoletni uczniowie zdecydują o tym samodzielnie. Nowacka wyjaśniła, jakie treści ma obejmować sama edukacja zdrowotna - bez wiedzy o zdrowiu seksualnym. Mają być to "wszystkie niezbędne komponenty dotyczące higieny, ruchu, zdrowia psychicznego, odżywiania".

Zakaz telefonów w szkołach. "W Sejmie od pół roku leży nasz projekt ustawy"

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz skomentowała również kolejną istotną zmianę od nowego roku szkolnego, czyli zakaz używania telefonów w szkołach.

"To samo. Wszyscy widzą jaką demolką psychiczną jest uzależnienie młodzieży od ekranów. Wiele państw już chroni uczniów i takie rozwiązania wprowadziło. Tymczasem w Sejmie od pół roku leży nasz projekt ustawy w tej sprawie. Projekt jest mrożony przez partyjną koleżankę Minister Nowackiej - Panią Szumilas w Komisji Edukacji" - wyliczyła Pełczyńska-Nałęcz.

ZOBACZ: Jest decyzja w sprawie edukacji zdrowotnej. Barbara Nowacka potwierdza

Zaznaczyła, iż resort edukacji "przez miesiące krytykował pomysł, po czym zmienił zdanie". "Ale minister edukacji nie weźmie przecież projektu innego koalicjanta, tylko zacznie wielotygodniowe prace nad nowym. W efekcie jeżeli zakaz telefonów w szkołach w ogóle wejdzie, to w ostatniej chwili (zostało nam dwa miesiące roku szkolnego), bez czasu w przygotowanie dla szkół i nauczycieli" - dodała minister funduszy.

Według niej "taki tryb pracy naprawdę mija się z sensem". "Więc może tym razem warto zrobić rzeczy inaczej? Pójść zgodnie koalicyjnie z projektem, który jest w Sejmie nie zważając na to czyj to projekt. Wprowadzić zmiany do szkół na czas. Z korzyścią dla edukacji, uczniów i rodziców. Uprzedzając pytania: tak, próbowaliśmy porozmawiać z ministrą Nowacką przy zamkniętych drzwiach. Minister odrzuciła zaproszenie na nasz klub w Sejmie" - dodała.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Bardzo się cieszę, bardzo istotny krok". Wiceminister chwali decyzję prezydenta
Idź do oryginalnego materiału