Przed laty, w czasach kiedy wszystko wydawało się prostsze, Zuzanna poznała swojego męża podczas wesela wspólnych przyjaciół w Krakowie. Z miejsca się w sobie zakochali, całą noc spędzając razem. Ich związek rozwijał się błyskawicznie po kilku miesiącach wzięli ślub i zamieszkali razem w małym mieszkaniu na Podgórzu.
Niedługo później Zuzanna dowiedziała się, iż jest w ciąży. Przez cały czas coś stawało jej na przeszkodzie, żeby wykonać badanie USG a to chorowała, a to nie mogła wyjść z pracy, a to wyskakiwała jakaś nowa przeszkoda… Ciąża nie była lekka. Zuzanna gwałtownie się męczyła, bez ustanku czuła mdłości i dokuczał jej ból pleców. Jej brzuch był naprawdę duży, przez co musiała większość dnia leżeć. W ostatnim miesiącu przed porodem niemal nie opuszczała domu. Jej mąż bardzo ją kochał i troszczył się o nią, ale większość czasu spędzał w pracy.
Poród rozpoczął się przed terminem. Lekarze nie odstępowali jej na krok. Na świat przyszły trojaczki: dwie dziewczynki i chłopiec. Zuzanna była w szoku. Gdy jej mąż wszedł na salę, nie mógł uwierzyć własnym oczom. W jednej chwili został ojcem trójki dzieci.
Podczas gdy Zuzanna była jeszcze w szpitalu, mąż kupił łóżeczka dla całej trójki. Mieszkanie było niewielkie, kawalerka nie mieli dokąd się przenieść. Potem zaczęło się prawdziwe życie: nieprzespane noce, przeziębienia. Mąż marzył, iż wszystko będzie jak dawniej szczęśliwa miłość, romantyczne wieczory, nocne rozmowy. Nic z tego się nie spełniło.
Zuzanna ledwo radziła sobie z maluchami. Dla męża zabrakło już miejsca w jej życiu. W końcu wyczerpany wyjechał rano do pracy i nigdy nie wrócił.
Zuzanna dzwoniła wszędzie do szpitala, na policję, do znajomych. Bez skutku. Okazało się, iż nie wytrzymał i uciekł od żony i dzieci.
Wtedy Zuzanna zrozumiała, iż musi być silna. Przecież odpowiada za troje maluchów. Jej mama przeprowadziła się do niej i pomagała jej w opiece nad wnukami. Obie wychowywały dzieci, choć nie było to łatwe. Zuzanna przez dwa lata była z dziećmi, żyły z pieniędzy wypłacanych przez ZUS i emerytury jej matki.
Kiedy tuż obok ich domu otwarto nową galerię handlową, Zuzanna poszła tam szukać pracy. Okazała się bardzo sumienną pracowniczką, więc zatrudniono ją mimo tego, iż miała troje dzieci.
Od tego momentu ich życie stało się o wiele prostsze. niedługo Zuzanna mogła zatrudnić nianię, a jej mama zaznała trochę ulgi. Po kilku latach Zuzanna dostała awans, zmieniła się była zadbana, piękna i pełna energii. W takim stanie zobaczył ją jej były mąż, kiedy przyjechał odwiedzić swoich rodziców w Krakowie.
Przyszedł zobaczyć dzieci, poprosił Zuzannę o wybaczenie za swoje zachowanie i chciał, żeby dała mu jeszcze jedną szansę. Zuzanna spojrzała na niego i zrozumiała jedno już nigdy nie będzie z tym człowiekiem. Jej uczucia wygasły dawno temu. Powiedziała mu to. Gdy odszedł, odetchnęła z ulgą. Wreszcie zapomniała o przeszłości. Przyszłość była przed nią.



![Zwymiotowałam raz, drugi, trzeci. Dziesiąty. Ciąża to dla mnie najgorsza choroba [TAKA PANI URODA]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=534;0;540;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/04/20260401-niepowsciagliwe-wymioty-ilu-IK.jpg)

