Egzemplarz gry otrzymałam od wydawnictwa w zamian za recenzję.
Wydawnictwo nie miało wpływu na treść i formę recenzji.
Wydawnictwo nie miało wpływu na treść i formę recenzji.
Gra "Pierwszy szczur w kosmosie" to gra dla 1 - 5 graczy od 10 lat.
Zajmuje spore pudło, ale za to wszystkie elementy mieszczą się w specjalnym insercie.
Zasady gry tworzą całkiem pokaźny zeszyt formatu A4 i najpierw przeczytała je moja córka.
Albowiem grać mieli jej koledzy i koleżanki w wieku 17 - 22 lata, ona, no i ja ;-)
wyjęliśmy wszystkie elementy z pudełka i córka wyjaśniła reguły.



Punkty bonusowe kryją się też na nakrętkach i kapslach.

Druga strona planszy nie zawiera kolorowych pól, musimy je sobie rozłożyć sami ;-)
Nie wiem, czemu instrukcja milczy o szczurobocie w rozgrywkach 2-osobowych...
Po czym spadł na nią grad pytań ;-)
Żadne nie zostało bez odpowiedzi, bo instrukcja jest jasna :-)
Zasad jest mnóstwo i każdemu wydawało się, iż nie zapamiętał wszystkich.
Ale w trakcie długiej pierwszej rozgrywki (po minięciu wrażenia nadmiaru i chaosu)
wszyscy opanowali wszystko i już druga rozgrywka była płynniejsza i szybsza :-)
Wydawca szacuje czas rozgrywki na 60 minut
i mniej więcej tyle realizowane są rozgrywki 5 osób, znających już reguły.
Rozgrywki 2 - 3-osobowe są zdecydowanie krótsze.
Nie będę tu opisywać szczegółowych zasad, zainteresowanych odeślę do instrukcji wideo.
Przedstawię tylko ogólny zarys reguł.
Każdy z graczy wybiera jeden z dostępnych kolorów
i otrzymuje w tym kolorze:
4 większe szczury, 1 małego szczurka,
1 żarówkę i 8 klocuszków-znaczników.
Duże szczury będą poruszały się po owalnych polach na planszy,
aż dotrą do ostatniego pola i staną się szczuronautami
(jeden z młodych graczy twierdzi, iż raczej: astroszczurami).
Kto szybciej zostanie szczuronautą / astroszczurem
dostanie więcej punków :-)
Małe szczurki będą poruszały się po podziemnych korytarzach,
wypuszczając na planszę kolejne duże szczury
lub zdobywając bonusy-komiksy
lub zdobywając punkty.
Żarówki będą przesuwać się po przewodzie oświetlenia,
a elementy na oświetlonych polach są więcej "warte"
niż na nieoświetlonych.
Klocuszki-znaczniki będą lądowały
na polach różnych torów punktacji.
W zależności od tego, którym graczem będzie w grze,
każdy gracz otrzymuje na starcie pewną liczbę kawałków sera.
A ser w tej grze jest jednostką płatniczą ;-)
Serem zapłacę, gdy mój szczur stanie na polu,
na którym stoi już inny szczur.
Ser dostanę, gdy jakiś szczur stanie na polu,
na którym stoi już mój szczur.
Ser można zdobyć na żółtych polach planszy.
Serem płacimy za pewne akcesoria-bonusy.
Ser (jako pakiet żywnościowy) możemy także wysłać rakietą
(i dostać za to punkty).
Na czerwonych i zielonych polach planszy znajdują się
akcesoria potrzebne do budowy rakiety:
pudełka sody, butelki octu, puszki po groszku i kalkulatory.
Każdy fragment rakiety można zbudować
z odpowiedniej liczby odpowiednich akcesoriów.
Kto szybciej zbuduje jakiś fragment rakiety,
ten zdobędzie za to więcej punktów.
A kto zbuduje wszystkie fragmenty rakiety,
ten dostanie więcej bonusowych punktów.
Dodatkowe kroki na polach planszy można zdobyć
kupując / kradnąc plecak, napój energetyczny lub komiks.
Kupujemy płacąc odpowiednią liczbą kawałków sera,
a szczur, który kradnie, wraca na pole startowe ;-p
Gra kończy się mniej więcej wtedy, gdy
wszystkie 4 szczury jednego gracza staną się szczuronautami
lub gdy 8 znaczników jednego gracza zostanie umieszczonych
na torach punktacji.
Na koniec rozgrywki zapisujemy punkty graczy
w odpowiednich kratkach na kartce notesu punktacji.
Sumujemy i gratulujemy zdobywcy największej sumy punktów :-)
Kolorowa strona planszy na początku trochę przeraża nadmiarem szczegółów.
Ale gracze gwałtownie się do niej przyzwyczajają i po chwili bardziej ich zajmuje
planowanie kolejnych ruchów niż kolory ;-)
Przed pierwszą rozgrywką na tych niekolorowych polach układamy się kolorowe owale.
Dzięki temu każda rozgrywka może mieć inny układ kolorowych pól,
a więc już początek każdej rozgrywki może być inny ;-)
Gra "Pierwszy szczur w kosmosie" spodobała się nam,
ale 5-osobowe rozgrywki trochę nam się dłużyły.
Za to było dużo ciekawiej niż w rozgrywkach 2-osobowych.
Przy 10 szczurach (a później przy 20) na planszy jest dosyć ciasno,
łatwiej zarobić ser, ale i częściej trzeba płacić serem ;-)
Rozgrywki 2-osobowe podobały nam się z córką bardziej,
chociaż dużo "luzu" na planszy miało swoje wady.
Zagrałam też w tę grę sama,
a adekwatnie nie sama, tylko ze szczurobotem :-)
Wariant 1-osobowy stwarza wirtualnego gracza, którego szczury
poruszają się po planszy i wykonują pewne działania zgodnie z kartami
"oprogramowania" szczurobota ;-)
Szczurów wirtualnego gracza nie obowiązują niektóre zasady,
ale nie będę tu pisać o szczegółach ;-p
W każdym razie na poziomie łatwym wygrywam ze szczurobotem!
A tak, można wygrać poziom łatwy, średni, trudny lub niesprawiedliwy ;-)
Sprawdziłam taką opcję z dorosłą znajomą i szczurobot też sobie poradził (nawet wygrał) ;-)
Jeśli macie wolną godzinkę i miejsce na stole / podłodze,
to zachęcam: lećcie ze szczurami w kosmos :-)


Za grę dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia.


Za grę dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia.
I zgłaszam ją do projektu GRAJMY!
Inne zgłoszenia tu: recenzje Grajmy!
.












