Plan ogólny miast. jeżeli mieszkańcy nie zabiorą głosu, zrobią to inwestorzy

infokatowice.pl 2 dni temu

We wrześniu 2023 roku nastąpiły istotne zmiany w planowaniu przestrzennym polskich miast. Ma to związek ze zmianami w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustawach. Dokument z 7 lipca 2023 roku wszedł w życie 24 września tego samego roku i dotyczy planów ogólnych gmin.

Główne zmiany to podział obszaru objętego planem na 13 stref: wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową wielorodzinną, wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową jednorodzinną, wielofunkcyjna z zabudową zagrodową, usługowa, handlu wielkopowierzchniowego, gospodarcza, produkcji rolniczej, infrastrukturalna, zieleni i rekreacji, cmentarzy, górnictwa, otwarta i komunikacyjna

Trudny język dokumentów

Tyle tytułem wstępu – jednak jak wszystkie te mapy, ogłoszenia i dokumenty na stronach urzędów miast dotyczą zwykłych mieszkańców? Przecież są trudne, napisane urzędowym językiem i miejscami niezrozumiałe. A mapy? Kto potrafi je dokładnie czytać i interpretować? Do tego – kto fakultatywnie przegląda treści z Biuletynu Informacji Publicznej?

Aktywiści i działacze społeczni wkraczają do działania

Miasto Katowice postawiło na spotkania informacyjne z mieszkańcami, plakaty i wyjaśnienia w miejskiej prasie. Do rozmów przygotowują się już miejscy aktywiści – analizują dokumenty, drukują mapy w większych formatach. Wszystko w ramach swojego wolnego czasu i z własnych środków finansowych. Dlaczego? Ponieważ to oni korzystają z przestrzeni miejskiej. Wiedzą też, iż jeżeli sami nie wskażą swoich potrzeb, prawdopodobnie nie zostaną one wzięte pod uwagę wcale.

Obserwację urzędniczych działań zaleca Oskar Lewczuk ze Stowarzyszenia Napraw Sobie Miasto: „Plany ogólne są tworzone w Polsce po raz pierwszy. adekwatnie wszyscy uczą się, co można w nich zrobić, a przy ich uchwalaniu może przejść wiele niefortunnych zapisów”.

Wnioski mieszkańców już poszły, teraz czas na uwagi

Wnioski do planu ogólnego w imieniu mieszkańców w kilku katowickich dzielnicach zostały złożone przez Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Katowic. „Jak nie zawalczymy o dobro naszego miasta, to po prostu zawalczą o nie inwestorzy i deweloperzy – nie dla dobra miasta, a dla własnego dobra” – mówi Grażyna Szczurowska, członkini zarządu stowarzyszenia.

Podobne doświadczenia ma Lidia Torbus ze Stowarzyszenia Nasz Park i KatoProtest. Z racji prowadzenia działań także w Chorzowie cały proces przedkonsultacyjny ma już za sobą. Wraz z mieszkańcami Chorzowa walczą o strefy zielone związane z historycznymi granicami Parku Śląskiego. Przyznaje, iż dokumenty planistyczne są trudne, podobnie jak tworzenie samych wniosków do planu – choć dzięki zaangażowaniu członków stowarzyszenia było ich ponad 700. „Tłumaczymy mieszkańcom, do czego ma to służyć, jakie są zagrożenia, i tylko dzięki naszemu kapitałowi zaufania podpisują te dokumenty” – podsumowuje.

Podobnie sprawa wygląda u Joanny Porwolik z inicjatywy nieformalnej Nasze Pnioki z Chorzowa. Dzięki zainteresowaniu i mobilizacji mieszkańców w ciągu kilku dni zebrano ponad 1000 podpisów poparcia dla zachowania ważnych dla lokalnej społeczności terenów zielonych.

Lidia Torbus zapowiada, iż w Katowicach zamierza zająć się terenami zielonymi w rejonie placu Alfreda.

Informacja dociera powoli

Nie brzmi to wszystko przyjaźnie, ale warto poświęcić czas i sprawdzić, jaką wizję mają władze miast dla naszej najbliższej okolicy albo dla miejsc, które z różnych względów nas interesują – mówi Joanna Porwolik z inicjatywy Nasze Pnioki. Wraz z mieszkańcami zajmuje się ochroną terenów zielonych przed zabudową – tzw. Maryny i Pnioków. Robi to społecznie: tłumaczy, korzysta ze znanej wszystkim metody zwanej „pocztą pantoflową” oraz z mediów cyfrowych, m.in. z grup internetowych.Wskazuje problemy związane z docieraniem z informacją do mieszkańców, na przykład na klatkach schodowych – potrzebna jest zgoda zarządcy budynku, a ulotki wrzucane do skrzynek pocztowych bywają czasowo i finansowo niedostępne. Jednak nie poddaje się. „Takie uwagi to też sygnał dla włodarzy miast, jakie są społeczne oczekiwania wobec wybranych obszarów miasta” – podsumowuje.

Czy dokumenty mogą być bardziej zrozumiałe?

Czy dokumenty planistyczne powinny mieć bardziej przystępną formę? Każdy z pytanych potwierdza, iż tak. Katowiccy aktywiści wskazują na zbyt późne ogłoszenie terminów spotkań informacyjnych, jednak zapowiadają, iż zrobią wszystko, aby uczestniczyć w planowaniu w jakiejkolwiek formie. W ich zainteresowaniu pojawia się głównie jedna ze stref – zieleni i rekreacji. Obawiają się nadmiernej zabudowy, wycinki drzew, zmian na rzecz tych, które przynoszą zyski. jeżeli mieszkańcy nie zainteresują się tematem, wnioski złożą inne grupy interesów – dysponujące środkami finansowymi i zapleczem umożliwiającym poprawne przygotowanie dokumentów.

Co można zrobić tu i teraz?

  • Wyszukiwanie – znajdź więcej informacji na stronie internetowej swojego miasta, innych zweryfikowanych stronach internetowych.
  • „Koniec języka za przewodnika” – jeżeli są organizowane spotkania, punkty informacyjne – skorzystaj z możliwości zadawania pytań.
  • Razem lepiej – poszukaj innych zainteresowanych mieszkańców.
  • Zasoby są ważne – zorientuj się, czy w temacie nie działa już jakaś nieformalna grupa, organizacja pozarządowa.
  • Papier jest cierpliwy – nie obawiaj się składania dokumentów do urzędu.

Spotkania informacyjne w Katowicach

Punkt informacyjny w Miejskim Inkubatorze Przedsiębiorczości „Rawa.Ink”, ul. Teatralna 17a: 16 marca w godz. 7:30–15:30, 19 marca w godz. 7:30–17:00

Spotkania informacyjne z mieszkańcami:

10 marca, godz. 17:00

  • Szkoła Podstawowa nr 21, ul. Mieczyków 1a
  • Miejski Dom Kultury „Koszutka”, ul. Grażyńskiego 47

11 marca, godz. 17:00

  • Miejski Dom Kultury „Szopienice-Giszowiec”, pl. Pod Lipami
  • Szkoła Podstawowa nr 33, ul. Witosa 23

12 marca, godz. 17:00

  • VIII Liceum Ogólnokształcące im. M. Skłodowskiej-Curie, ul. 3 Maja 42
Idź do oryginalnego materiału