Świetnym przykładem obrazującym naszą mentalność jest filmik Olgi Frycz, aktorki i mamy trójki dzieci. W nagraniu opublikowanym na Instagramie @tojafrycz, aktorka w zabawny sposób pokazuje typowe reakcje otoczenia. "O Jezu" - tak reagują ludzie, gdy dowiadują się, iż kobieta karmi piersią. "O Jezu" - mówią, gdy słyszą, iż matka rodziła naturalnie. Nagranie gwałtownie zyskało dużą oglądalność, a reakcje obserwatorów pokazują, iż wielu rodziców, zwłaszcza mam, świetnie zna te codzienne komentarze.
REKLAMA
Zobacz wideo Skarbek odczuwa presję w kwestii macierzyństwa? Zdobyła się na szczere wyznanie.
"Ludziom średnio dogodzić, a Polakom w szczególności"
Internautki chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami i przyznają, iż taka postawa wynika z polskiej mentalności. - Ludziom średnio dogodzić, a Polakom to już w szczególności. Coś w tym jest niestety. Kilka lat mieszkałam w USA i byłam w szoku, jak oni się do dzieci odnoszą - bez krzyków, kar, drama na ulicy czy w restauracji, oni są spokojni, opanowują temat jak liderzy sytuacji. U nas albo prośby, albo groźby. Zajarzyłam sobie, iż też tak chcę. Jakąś mamy taką mentalność ciężką. Na szczęście to się już zmienia - wyznała jedna z kobiet.
Inna osoba zauważa, iż bycie mamą w dzisiejszych czasach jest po prostu nieziemsko trudne. Jeszcze inna kobieta dzieli się własnymi obserwacjami: Oczywiście, iż tak! Urodziłam przez CC, bo tak chciałam! To ile razy słyszałam, iż to "nie poród". Nie karmiłam piersią wcale - byłam najgorsza. Nie bujałam syna do snu i od urodzenia zasypiał sam - Boże, chcieli mi dziecko odebrać. Bo jak tak można. A właśnie można - niech każdy patrzy na siebie, a później na innych.
Głos zabrała też pani Marzena, nasza czytelniczka, mama niespełna rocznego chłopca. - Nie sądziłam, iż matce można aż tak dowalić. choćby nie zliczę, ile razy słyszałam, iż siedzę z dzieckiem w domu i w sumie nie mam się czym zmęczyć. Koleżanka skomentowała też, iż nie wie, po co tak długo karmię piersią, bo w sumie to mogłabym już małemu dać mleko. A kiedy teściowa usłyszała, iż zamierzam wynająć opiekunkę i wrócić do pracy, mało mnie wzrokiem nie zabiła - wyznaje.
Polacy i wieczne narzekanie
Na zjawisko krytyki i wiecznego marudzenia można też spojrzeć z szerszej, kulturowej perspektywy. Badanie pt. "I complain, therefore I am: On indirect complaints in Polish" pokazuje, iż narzekanie w Polsce nie zawsze jest wyrazem niezadowolenia. To także sposób budowania więzi społecznych. Mówiąc o swoich problemach i słuchając problemów innych, Polacy łączą się w rozmowie i okazują sobie wsparcie. Stereotyp wiecznego marudzenia może więc wynikać z kulturowego sposobu komunikacji, a niekoniecznie z prawdziwego braku szczęścia.
Chcesz dodać coś od siebie? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.




