Już w czasie przedpołudniowej pikiety mogliśmy usłyszeć od mijających nas młodych ludzi „wygraliśmy”! Śmiech, próba obrażania i poniżania nas, robienie nam zdjęć, kręcenie rolek z naszą pikietą w tle na socjale z brutalnymi komentarzami. Te akty były bardzo głośne. Wręcz wulgarne w swoim prostactwie. Ale były też te ciche, delikatne, jakby utkane z mgły. „Dziękuję za to co robicie”, „Za waszą odwagę i determinację” „Popieram was! I bardzo wielu ludzi was popiera tylko się boją…”.






