To historia człowieka, którego życie niemal w całości związane było z pracą, techniką i przekazywaniem wiedzy kolejnym pokoleniom. Wacław Milewski właśnie obchodził setne urodziny, a jego zawodowy dorobek obejmuje blisko dziewięć dekad aktywności.
Srebrną Pieczęć Miasta Poznania wręczono dokładnie tam, gdzie od dziesięcioleci działa jego zakład ślusarski. To miejsce znane wielu pokoleniom rzemieślników i przedsiębiorców. Powstawały tam elementy oraz rozwiązania wykorzystywane przez polskie i zagraniczne firmy, a jednocześnie kształcili się przyszli fachowcy.
Podczas uroczystości przedstawiciele miasta podkreślali, iż historia Wacława Milewskiego jest symbolem poznańskiej przedsiębiorczości, pracowitości i szacunku dla rzemieślniczej tradycji. Zwracano uwagę nie tylko na jego zawodowe osiągnięcia, ale również na działalność edukacyjną i społeczną.
Jego przygoda z techniką rozpoczęła się bardzo wcześnie. Już jako dziecko interesował się mechaniką, samodzielnie naprawiał przedmioty i budował różnego rodzaju konstrukcje. W czasie wojny stworzył choćby prostą elektrownię wiatrową.
Mając zaledwie 14 lat rozpoczął pracę w poznańskiej wytwórni rowerów przy ulicy Święty Marcin. Po wojnie zdobywał kolejne kwalifikacje zawodowe, uzyskując tytuły mistrza ślusarskiego oraz mistrza mechaniki pojazdowej.
W młodości rozwijał także sportową pasję. Startował w wyścigach motocyklowych i już w 1948 roku zdobył tytuł mistrza Polski w klasie 250 cmł.
W 1957 roku otworzył własny zakład ślusarski. Co ciekawe, pierwsze maszyny wykorzystywane w firmie wykonał samodzielnie. Zakład współpracował później z wieloma przedsiębiorstwami z Polski i zagranicy, realizując zlecenia również dla firm związanych z branżą motoryzacyjną.
Przez lata Wacław Milewski angażował się również w edukację młodzieży. Uczył zawodu przyszłych rzemieślników, działał w komisjach egzaminacyjnych oraz aktywnie uczestniczył w życiu społecznym miasta. Był także radnym Poznania.
W ciągu swojej wieloletniej działalności wyszkolił wielu uczniów i przekazał im praktyczną wiedzę, która dziś staje się coraz cenniejsza w czasach niedoboru fachowców.
Za swoją pracę był wielokrotnie nagradzany przez środowiska rzemieślnicze i branżowe. Otrzymał między innymi medale imienia Jana Kilińskiego za zasługi dla polskiego rzemiosła.








