Próbuję zaakceptować córkę mojego męża z pierwszego małżeństwa i czuję się uwięziona, bo sama już jestem w ciąży. W desperacji wymyśliłam przebiegły plan.

twojacena.pl 5 godzin temu

Kiedy wyszłam za mąż za mojego męża, wiedziałam, iż ma córkę z poprzedniego małżeństwa. Jej matka wyjechała do innego kraju, zostawiając dziewczynkę pod opieką ojca. Niestety ich relacja była napięta, a drobne prezenty przesyłane przez jej matkę nie cieszyły jej wcale; dziewczynka tęskniła za obecnością mamy. Początkowo moja pasierbica mieszkała z babcią, moją teściową, ale ostatecznie przeprowadziła się do nas.

Miałam nadzieję, iż zbuduję z nią dobrą relację, ale mimo wszelkich starań nie potrafiłyśmy się porozumieć. Postrzega mnie jak obcą osobę, nie zwraca uwagi na moje próby rozmowy. Odwraca się ode mnie, szuka wsparcia u babci i ojca, gdy nie dostaje tego, czego chce. Czuje się z tym bezradna wszyscy oczekują, żebym zajmowała się nią, wychowywała ją, ale nie mam ku temu żadnej rzeczywistej władzy. Ani mój mąż, ani teściowa nie zwracają jej uwagi, nie stawiają granic wszystko spada na mnie. W efekcie dziewczynka staje się coraz bardziej rozpieszczona i nieokiełznana.

Spędzam z nią bardzo dużo czasu, bo mąż pracuje do późna, a teściowa pojawia się tylko na chwilę. Czuję się przytłoczona, marzę o chwili dla siebie, żeby odpocząć albo zająć się własną pracą. Zamiast wsparcia słyszę tylko pretensje, iż nie jestem tak cierpliwa i łagodna, jakbym powinna wobec niej być. Gdyby nie ta ciągła presja, może naprawdę udałoby się nam zbudować nić porozumienia.

Teraz żałuję, iż wyszłam za mężczyznę z dzieckiem, bo jestem rozczarowana jej zachowaniem, lenistwem i bałaganem, jaki po sobie zostawia. Wiem, iż nigdy nie zastąpię jej matki i czuję, iż nigdy nie będę dla niej prawdziwą mamą. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje jestem w ciąży i nie ma już odwrotu.

Ułożyłam nieco ryzykowny plan: postaram się przekonać ją, by sama, dobrowolnie przeprowadziła się z powrotem do babci. Wydaje mi się, iż tylko to da nam szansę na spokojniejszą przyszłość i zdrowszą atmosferę dla nas wszystkich.

Idź do oryginalnego materiału