Przez pięć lat sądziła, iż mieszka ze swoim mężem, ale okazało się, iż jest żoną własnej matki

newskey24.com 6 godzin temu

Helena pochodzi z małego miasteczka, gdzie strzały Amora trafiły ją prosto w serce. Zakochała się w Aleksandrze, a on odwzajemnił jej uczucia. W końcu wspólnie podjęli decyzję, by opuścić swoją małą ojczyznę. Powiedzieli rodzicom, iż jadą do Warszawy, aby zarobić na wesele. I faktycznie pojechali tam do pracy, ale później uznali, iż nie chcą wydawać pieniędzy na wielką uroczystość.

Mieli już dość warszawskiej młodzieży, która przychodzi na własne wesela w trampkach i dżinsach, przyjmuje prezenty tylko w gotówce, zamiast hucznej biesiady organizuje bufet, a czasem choćby urządza e-spotkanie i wydaje prezentowe złotówki na ratę kredytu hipotecznego.

Dokładnie tak postąpili Helena i Aleksander. Jednak ich matki, kiedy wróciły do rodzinnych stron, zorganizowały im symboliczną kolację. W Warszawie nie mieli żadnych znajomych. Opowiadam to wszystko, żebyście mogli lepiej poznać ich charaktery…

Mija już pięć lat od ślubu. Małżeństwo postanowiło poczekać z dziećmi, wspólnie spłacając mieszkanie. Mama Heleny była bardzo stanowcza wychowywała córkę samodzielnie i podczas każdej rozmowy telefonicznej przypominała, iż jest już gotowa na wnuki. Helena wiedziała jednak, iż gdyby zamieszkali u jej mamy, gwałtownie by się rozeszli. Nie spieszyło się im z dziećmi, więc nie czuli presji czasu.

Helena zaczęła mieć pretensje do męża, które już wcześniej się pojawiały, ale wtedy potrafiła o nich zapomnieć. Zadzwoniła do mnie:

Z innymi przez telefon rozmawia długo, ze mną tylko dzień dobry, do widzenia i tyle Na pewno pogadacie, jak wróci z pracy. Po pracy chcę obejrzeć spokojny film o miłości, a Aleksander tylko patrzy na jakieś horrory. Ile macie telewizorów? Teraz można przecież oglądać filmy na laptopie ze słuchawkami. Ale to nie jest życie rodzinne, kiedy siedzi się razem, a każdy myśli o czym innym. Właśnie tak czuję! Mam wrażenie, iż Aleksander mnie nie rozumie! interesująca pretensja. Dlaczego się śmiejesz? Już nie będę. Helena, kiedy jest wam dobrze razem? na urlopie lub kiedy mamy gości Tego dnia jest taki troskliwy

Nasza rozmowa trwała blisko godzinę. Helena opowiadała, jak się poznali, jak inne dziewczyny jej zazdrościły. Zrozumiałam, iż problemem jest niezrealizowana potrzeba bycia docenioną przed innymi w Warszawie nie miała przed kim się chwalić. To był pierwszy problem, a drugi

Helena, jak wyobrażasz sobie idealne małżeństwo? Koniecznie z dziećmi. Oczywiście każdy o nich mówi, ale często po urodzeniu dzieci związki się rozpadają Mąż powinien interesować się moim nastrojem, pracą Musi ocenić mój strój i pochwalić obiad W ogóle tego nie robi? Mówi, iż było dobre, ale dla mnie to za mało. Opisz dokładnie Przychodzi do domu, podajesz obiad, na przykład ziemniaki z kotletem, i co? Zaczyna pocierać ręce i się uśmiecha. Ale to przecież też forma pochwały! Wyobraź sobie, iż odpycha talerz i mówi z niesmakiem, iż nie jest głodny

Helena milczała. Chyba nie do końca rozumiała sedno swojej pretensji. Jednak coś miała za złe Aleksandrowi. W czym tkwiło jej niezadowolenie, już wiedziałam. Dla potwierdzenia zapytałam o jej relacje z mamą.

Okazało się, iż jej mama była bardzo ekspresyjna. Ciągle zasypywała ją pytaniami, wspierała, gdy coś nie szło po myśli, i pocieszała, iż wszystko się ułoży.

Często słyszymy, iż wybieramy partnera podobnego do rodziców lub takiego, który zapewni nam dużo czułości. Helena nie miała ojca, więc nie przyszło jej do głowy, iż nie każdy potrafi wyrażać emocje tak otwarcie.

Powiedziałam Helenie, iż od pięciu lat jest zamężna ze swoją mamą i oczekuje, iż Aleksander będzie zachowywał się identycznie. Na początku Helena była zdziwiona, ale po chwili przyznała mi rację.

To jak rozwieść się z mamą? To proste. Za każdym razem, gdy masz pretensję, wyobraź sobie, iż Aleksander nie ma z tym nic wspólnego to nie on, a twoja troskliwa mama jest obok. On nie ma szans jej dorównać! I tyle? Tyle. Zobaczysz, iż pretensje same znikną!

Idź do oryginalnego materiału