Przez rewolucję Nowackiej nauczycielka drży o współczesne pokolenie. "To jest tragedia"

mamadu.pl 3 dni temu
Prace domowe – to temat, który wciąż jest na tapecie. Dla jednych są one nieodłącznym elementem edukacji, dla drugich przykrym i niepotrzebnym obowiązkiem. Od roku uczniowie mają "wolne" i nie muszą w domu "zaprzątać sobie głowy" rozwiązywaniem zadań czy wykonywaniem innych książkowych poleceń. Czy to dobrze? Zaczynam wątpić.


Od kilkunastu miesięcy trwa burzliwa dyskusja dotycząca zadawania prac domowych. Czy ich likwidacja ma sens? Zdaniem niektórych, uczniowie spędzają w szkole wystarczająco dużo czasu, dlatego po lekcjach powinni mieć przestrzeń na odpoczynek, rozwijanie pasji czy budowanie relacji rodzinnych. Z drugiej strony, pojawiają się obawy, iż brak systematycznej nauki w domu negatywnie wpływa na poziom edukacji. Zatem, kto ma rację?

Brak prac domowych to zły kierunek


Przeglądając portal Threads, natknęłam się na wpis nauczycielki matematyki, która nie kryła swojego oburzenia.

"Tragedia, uczę matematyki i poziom drastycznie spadł, bo dzieci nie utrwalają tego, co robimy na lekcji. W młodszych klasach jeszcze rodzice niektórych pilnują, ale w starszych już nie dają rady. Poza tym w domu pracują dzieci, które i tak sobie radzą, a te, które powinny, bo są słabsze, olewają temat i mają coraz większe braki. I jasne, część dzieci przepisywała z internetu czy od kolegi, ale większość (głównie klasy 4-6) faktycznie robiła te zadania" (pisownia oryginalna) – pisze użytkowniczka misia_rozek.

Wpis obrazuje to, z czym muszą mierzyć się niektórzy nauczyciele. Brak prac domowych może prowadzić do pogłębiania różnic edukacyjnych – dzieci zdolniejsze i zmotywowane znajdą sposób na naukę, ale te, które potrzebują dodatkowego wsparcia, mogą gwałtownie zostać w tyle. Staną na równi pochyłej i powoli zaczną spadać.

Czy jest jakieś rozwiązanie?


Moim zdaniem najlepiej byłoby znaleźć jakiś balans między nauką a odpoczynkiem. Tak, by uczniowie po lekcjach mieli czas dla siebie, ale też by czuli jakąś potrzebę i motywację, by zajrzeć do książek.

Idź do oryginalnego materiału