
Dziewięciu na dziesięciu nauczycieli szkół katolickich w Ontario doświadczyło lub było świadkami przemocy bądź nękania – wynika z najnowszego raportu Ontario English Catholic Teachers’ Association. Dokument kreśli niepokojący obraz sytuacji w placówkach edukacyjnych prowincji.
Autorzy badania „System pod presją” wskazują, iż przemoc w szkołach staje się „nową normą”. Nauczyciele zgłaszają średnio siedem incydentów przemocy rocznie, a liczba takich zdarzeń – jak podkreślono – wyraźnie wzrosła w ostatniej dekadzie.
Według raportu w niemal co piątym przypadku użyto broni. Dwie trzecie incydentów zakończyło się obrażeniami fizycznymi, zniszczeniem mienia lub krzywdą emocjonalną.
— Szkoły nie mogą być bezpiecznymi miejscami do nauki, jeżeli nie są bezpiecznymi miejscami do nauczania — powiedział René Jansen, prezes OECTA. Zwrócił uwagę na nieskuteczność systemów zgłaszania przemocy, które – zdaniem nauczycieli – zniechęcają do raportowania zdarzeń.
Jedna trzecia ankietowanych twierdzi, iż była zniechęcana do zgłaszania incydentów, a co piąty nauczyciel uważa, iż zgłoszenia nie przynoszą żadnych efektów. Czterech na pięciu respondentów przyznało, iż przemoc utrudnia im prowadzenie zajęć, a prawie połowa zmieniła swoje zachowanie z obawy o bezpieczeństwo.
Raport pokazuje również nierówności: kobiety częściej zgłaszały kontakt z przemocą, szczególnie w młodszych klasach. Wyższy poziom nękania deklarowali także nauczyciele pochodzenia rdzennego, czarnego oraz LGBTQ.
Związek zawodowy apeluje o „rzeczywiste, stałe inwestycje rządowe”, w tym zmniejszenie liczebności klas i zwiększenie liczby pracowników wsparcia.
— Bezpieczeństwo nauczycieli i uczniów nie powinno podlegać negocjacjom — podkreślił Jansen.








