Rekrutacja do pierwszej klasy. "Mam nadzieję, iż dyrektorka przychyli się do mojej prośby"

gazeta.pl 1 dzień temu
- Na ostatnim zebraniu usłyszałam, iż można napisać prośbę do pani dyrektor, aby niektóre dzieci poszły razem do pierwszej klasy. Razem z jedną z mam postanowiłyśmy działać i mam nadzieję, iż dyrektorka przychyli się do mojej prośby. Podobno w ubiegłym roku wielu rodzicom się to udało - wyznała czytelniczka.Trwa rekrutacja do szkół podstawowych. Rodzice, którzy składają wnioski, są pełni emocji i obaw. Dla wielu z nich jest to moment wyjątkowy, początek nowego etapu w życiu ich dzieci. Jedną z takich osób jest mama Kamila, który już niedługo rozpocznie naukę w pierwszej klasie. - Nie będę ukrywać, iż to dla nas wielkie wydarzenie. Kamil jest raczej skryty i potrzebuje czasu, by się zaaklimatyzować. Do przedszkola poszedł jako czterolatek i teraz czuje się tam świetnie, a tu znów czeka go kolejna zmiana - opowiedziała pani Iza (imiona zostały zmienione).
REKLAMA


"Nie wiem, co nas czeka"Dla niektórych dzieci zmiana szkoły pozostało większym wyzwaniem zwłaszcza, jeżeli znajduje się ona w innej miejscowości niż dotychczasowe przedszkole. Tak jest właśnie w przypadku syna naszej czytelniczki. - Nie wiem nawet, czy ktoś ze znajomych trafi do jego klasy. Szkoła oddalona jest od przedszkola jakieś 10 minut jazdy samochodem, nie wiem, co nas czeka - dodała kobieta.Nie wszyscy jednak stoją przed aż taką zmianą. Dla dzieci, które kontynuują edukację w tym samym miejscu, przejście do pierwszej klasy może być łatwiejsze. Jak opowiedziała nam jedna z mam:Przedszkole mamy obok szkoły, na tym samym terenie. To duży plus, bo córka zna już otoczenie i myślę, iż będzie jej łatwiej. Złożyłam dokumenty i teraz czekam, co będzie dalej.Dla dzieci, które mają już przyjaciół w zerówce, bardzo ważne jest również to, by znajome twarze znalazły się w tej samej klasie. - Moja córka ma w zerówce dwie koleżanki, z którymi się trzyma i bardzo bym chciała, by trafiły do tej samej klasy - wyznała kobieta. Prośba do dyrektorkiJak się okazuje, w niektórych placówkach rodzice mogą także zgłaszać specjalne prośby dotyczące składu klas. - Na ostatnim zebraniu usłyszałam, iż można napisać prośbę do pani dyrektor, aby niektóre dzieci poszły razem do pierwszej klasy. Razem z jedną z mam postanowiłyśmy działać i mam nadzieję, iż dyrektorka przychyli się do mojej prośby. Podobno w ubiegłym roku wielu rodzicom się to udało - podkreśliła mama dziewczynki w rozmowie z eDziecko.


Gotowość szkolna na papierzeW jednym z przygotowanych materiałów dotyczących gotowości szkolnej psycholożka Agnieszka Sajdak zauważa, iż gotowość szkolna w ujęciu polskim utożsamiana jest z rozwojem poznawczym, społecznym, emocjonalnym i fizycznym dziecka, który pozwala mu funkcjonować w roli ucznia bez nadmiernego stresu i napięcia. Dziecko gotowe do podjęcia nauki powinno umieć komunikować się z rówieśnikami i dorosłymi, czy posiadać umiejętność koncentracji uwagi adekwatną do wieku. Z kolei Agnieszka Jastrzębska, psycholożka i psychoterapeutka zauważa, iż uzyskanie zaświadzenia o gotowości szkolnej to nie wszystko. "Pomimo uzyskania 'gotowości szkolnej' na papierze, faktycznie adaptacja do nowego środowiska szkolnego może być dla wielu dzieci wyzwaniem. I tak naprawdę testy oceniające, czy dziecko już poznawczo, społecznie i emocjonalnie jest gotowe, by podjąć obowiązek szkolny, nie mają być może tak wielkiego znaczenia. Szkoła to wszystko zweryfikuje - wyznała w rozmowie z cowzdrowiu.pl.Ekspertka dodała: "To na początku nieznane terytorium, tak naprawdę ring i dlatego trudno przewidzieć, jak będzie się dalej ono rozwijać i czy jest ono na ten etap gotowe. Te testy tego z pewnością nie wykażą. Dla dziecka to rozstanie z rodzicami i to na wiele godzin. To już coś innego niż pobyt w przedszkolu, gdzie wymagania wobec dziecka są inne i nie ma 'rygoru' szkolnego. Dziecko musi zacząć się uczyć czytać, pisać, liczyć. Odczuje też z pewnością presję rówieśniczą". Jak pomóc dziecku w adaptacji do pierwszej klasy?Rozmawiaj z dzieckiem o szkole - pytaj, czego się spodziewa i czy czegoś się obawia. Daj mu przestrzeń, by mówiło o swoich emocjach.Oswajaj nowe miejsce - jeżeli to możliwe, pokaż dziecku wcześniej szkołę, drogę do niej, plac zabaw czy budynek. Znane otoczenie zmniejsza stres.Wprowadź stałą rutynę dnia - regularne godziny snu, wstawania, posiłków i przygotowań do szkoły pomagają dziecku poczuć się bezpieczniej.Wspieraj w nawiązywaniu relacji - zachęcaj dziecko do rozmów z rówieśnikami i budowania nowych znajomości.Doceniaj wysiłek, nie tylko wyniki - chwal dziecko za starania, odwagę i próby radzenia sobie z nową sytuacją.Bądź cierpliwy - każde dziecko potrzebuje innej ilości czasu, aby przyzwyczaić się do nowej szkoły i obowiązków.Chcesz dodać coś od siebie? Masz ochotę podzielić się z nami swoją historią? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl
Idź do oryginalnego materiału