Rozstępy i przebarwienia skóry w ciąży. Dr Agnes Frankel: "Pamiątka, której nie zamawiałam"

gazeta.pl 1 godzina temu
- Rozstępy rzadko znikają całkowicie. Najczęściej z czasem bledną: z czerwonych robią się jaśniejsze, mniej kontrastowe, bardziej wtopione w skórę. To jest naturalny proces dojrzewania blizny. U części kobiet po kilku latach rozstępy są bardzo dyskretne, u innych pozostają wyraźne. Tu znów: genetyka i jakość tkanki robią swoje - opowiada Dr n. med. Agnes Frankel, z którą rozmawiamy o rozstępach ciążowych i przebarwieniach.
Na ciele wielu kobiet będących w ciąży pojawiają się rozstępy. Jakie są główne przyczyny ich powstawania?

REKLAMA





Dr Agnes Frankel: Rozstępy to temat, który budzi bardzo dużo emocji, bo pojawiają się w szczególnym momencie życia i często są odbierane jak "pamiątka, której nie zamawiałam". Medycznie rzecz ujmując, rozstęp to mikrouszkodzenie skóry adekwatnej - tej głębszej warstwy skóry, w której znajdują się włókna kolagenowe i elastynowe odpowiedzialne za sprężystość. Kiedy skóra jest gwałtownie rozciągana, a jednocześnie osłabiona przez zmiany hormonalne, włókna kolagenowe mogą pękać jak delikatna siateczka. Skóra na wierzchu jest nienaruszona, ale w środku powstaje blizna i właśnie to widzimy jako rozstęp.
Ponadto w ciąży nakładają się na siebie dwa najważniejsze mechanizmy. Pierwszy to mechaniczny: tkanki brzucha, piersi, ud zmieniają objętość i robią to w relatywnie krótkim czasie. Drugi to hormony, które wpływają na gospodarkę wodną, elastyczność tkanek, aktywność fibroblastów i jakość kolagenu. Ten drugi mechanizm jest zresztą powodem, dla którego rozstępy mogą pojawić się u kobiet szczupłych i "dbających o siebie", bo to nie jest kwestia zaniedbania, tylko fizjologii i predyspozycji skóry.
Chciałabym mocno podkreślić jedno: rozstępy są bardzo częste. Nie świadczą o tym, iż 'coś zrobiłaś źle'. To po prostu efekt tego, iż ciało wykonuje ogromną pracę.
Zastanawiam się, czy ryzyko wystąpienia rozstępów jest większe w przypadku ciąży mnogiej?
Tak, statystycznie ryzyko jest większe i wynika to głównie z mechaniki. W ciąży mnogiej brzuch zwykle szybciej się powiększa i osiąga większe rozmiary, a skóra ma mniej czasu w adaptację. To jednak nie jest równanie ciąża mnoga = rozstępy na 100 proc. W praktyce widuję pacjentki w ciąży bliźniaczej bez rozstępów i pacjentki w pojedynczej ciąży z rozstępami bardzo rozległymi. Różnicę robi przede wszystkim genetyka, budowa skóry, tempo przyrostu masy ciała, retencja wody i ogólny stan tkanek.



jeżeli jesteś w ciąży mnogiej, potraktuj profilaktykę poważnie, ale z czułością: celem nie jest idealna skóra "jak przed ciążą", tylko możliwie najlepsze wsparcie dla skóry w tym czasie.
W którym momencie ciąży najczęściej pojawiają się rozstępy? Od czego jest to uzależnione?
Najczęściej rozstępy pojawiają się w II i III trymestrze, kiedy przyrost objętości jest największy, a skóra pracuje na wysokich obrotach. Typowo pacjentki zauważają pierwsze zmiany między 24. a 32. tygodniem, ale to nie jest reguła - bywa, iż rozstępy pokazują się wcześniej (np. na piersiach) albo dopiero pod koniec ciąży.
Od czego to zależy? Przede wszystkim od tempa rozciągania skóry i predyspozycji tkanki łącznej. jeżeli brzuch rośnie dynamicznie, jeżeli występuje duża retencja wody, jeżeli masa ciała przyrasta skokowo, to skóra ma trudniej.



A może genetyka odgrywa dużą rolę w ich powstawaniu?
Odgrywa i to często kluczową. Genetyka wpływa na jakość kolagenu, elastyny, zdolność skóry do rozciągania, a choćby na to, jak twoja skóra bliznowacieje i jak reaguje zapalnie. W praktyce najprostsze pytanie, które zadaję pacjentkom, brzmi: "Czy twoja mama miała rozstępy po ciąży?". To oczywiście nie jest wyrocznia, ale bywa zaskakująco pomocne.
Genetyka nie oznacza jednak, iż nie masz wpływu na sytuację. Oznacza, iż warto wcześniej przyjąć strategię: jeżeli w rodzinie rozstępy były nasilone, profilaktykę trzeba potraktować jak rutynę, tak jak mycie zębów. Codziennie, cierpliwie, bez presji perfekcji.
Zatem jakie metody profilaktyki rozstępów są skuteczne w czasie ciąży?
Najuczciwsza odpowiedź brzmi: nie mamy metody, która daje gwarancję. Uważam, iż pacjentkom należy się ta prawda, bo rynek jest pełen obietnic "zero rozstępów". Natomiast mamy działania, które realnie mogą zmniejszyć ryzyko i nasilenie rozstępów.



Metody, które polecam, opierają się przede wszystkim na codziennej, konsekwentnej pielęgnacji skóry i dbaniu o jej komfort. najważniejsze jest regularne nawilżanie i natłuszczanie, ale nie w kontekście odbudowy kolagenu w głębokich warstwach skóry, tylko raczej poprawy codziennego funkcjonowania naskórka. Dobrze nawilżona skóra jest mniej swędząca, mniej podatna na podrażnienia i lepiej znosi rozciąganie. W praktyce oznacza to też mniejszą skłonność do drapania, które często nasila stan zapalny i dyskomfort.
Bardzo ważnym elementem jest także delikatny masaż podczas aplikacji kosmetyków. Nie chodzi tutaj o intensywne tarcie, ale o spokojne, łagodne ruchy, które poprawiają komfort skóry, mogą wspierać mikrokrążenie i pomagają lepiej oswoić się ze zmianami zachodzącymi w ciele. Trzeba jednak pamiętać, iż sam masaż nie zatrzyma powstawania rozstępów, może jedynie wspierać pielęgnację i samopoczucie.
Kolejnym krokiem jest wzmacnianie bariery naskórkowej. Warto sięgać po kosmetyki zawierające ceramidy, glicerynę, pantenol, skwalan, masło shea czy oleje o działaniu okluzyjnym. To składniki, które pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia i chronią skórę przed nadmierną utratą wody. W pielęgnacji najlepiej sprawdza się podejście proste i regularne, bez nadmiernego komplikowania rutyny.
Nie można też zapominać o ochronie przeciwsłonecznej w miejscach, które są odsłonięte, takich jak piersi czy ramiona. Promieniowanie UV ma wpływ na degradację kolagenu, a skóra z rozstępami wystawiona na słońce może z czasem stać się bardziej widoczna i kontrastowa. jeżeli miałabym wskazać jedną rzecz, którą pacjentki najczęściej doceniają i która robi największą różnicę, byłaby to właśnie regularność. choćby jeżeli rozstępy się pojawią, dobrze pielęgnowana i zadbana skóra często lepiej się regeneruje i jest po prostu bardziej komfortowa na co dzień.



Wiele kobiet szuka też odpowiedzi na pyatnie - czy kremy i olejki przeciw rozstępom naprawdę działają?
Działają, ale trzeba uczciwie powiedzieć, na co działają. Kremy i olejki nie są w stanie "włączyć" w skórze nowej jakości kolagenu w taki sposób, żeby zapobiec każdemu pęknięciu włókien w skórze adekwatnej. Natomiast potrafią świetnie poprawić stan naskórka: nawilżenie, elastyczność powierzchniową, komfort, redukcję swędzenia i podrażnień. I to ma znaczenie, bo swędząca skóra jest często drapana, a drapanie może nasilać mikrourazy.
jeżeli chodzi o składniki, które w badaniach mają dowody skuteczności, zwykle mówi się o preparatach z: kwasem hialuronowym (nawilżenie), Centella asiatica (wspieranie gojenia i tkanki łącznej), witaminą E (działanie antyoksydacyjne), peptydami (wspieranie bariery i sygnalizacja w naskórku). Oleje (np. migdałowy, jojoba, skwalan) działają głównie okluzyjnie i "zamykają" wodę w skórze. To jest wartościowe, tylko nie traktujmy tego jak leczenia przyczynowego.
Jakie zabiegi dermatologiczne mogą pomóc w redukcji istniejących rozstępów po porodzie?
Po porodzie mamy dużo większe możliwości, bo nie ograniczają nas tak mocno zasady bezpieczeństwa związane z ciążą. I tutaj ważne rozróżnienie - rozstępy "świeże" (czerwone/różowe/fioletowe) reagują lepiej, bo w skórze przez cały czas toczy się proces przebudowy. Rozstępy "stare" (białe, perłowe) są bardziej utrwaloną blizną i wymagają więcej pracy.



Najczęściej łączymy metody, bo rozstęp to jednocześnie problem koloru, struktury i zapadnięcia skóry.
Jedną z najczęściej stosowanych i jednocześnie najskuteczniejszych metod poprawy wyglądu rozstępów jest laser frakcyjny, zarówno w wersji ablacyjnej, jak i nieablacyjnej. Działa on poprzez kontrolowane uszkodzenie skóry, które uruchamia naturalne procesy naprawcze organizmu. W efekcie dochodzi do przebudowy kolagenu, co z czasem przekłada się na spłycenie rozstępów, poprawę struktury skóry oraz jej większe napięcie i bardziej jednolity wygląd.
Bardzo dobre efekty przynosi również mikronakłuwanie, często łączone z radiofrekwencją mikroigłową. To metoda, która również stymuluje przebudowę kolagenu w głębszych warstwach skóry, szczególnie w przypadku starszych, białych rozstępów. Zabieg jest zwykle dobrze tolerowany i daje stopniową, ale naturalną poprawę gęstości i jakości skóry.
Coraz częściej stosuje się także terapie łączone, na przykład mikronakłuwanie lub laser w połączeniu z osoczem bogatopłytkowym (PRP). W takim przypadku wykorzystuje się naturalne czynniki wzrostu zawarte we krwi pacjenta, które mogą dodatkowo wspierać proces regeneracji i przyspieszać gojenie tkanek. U części osób daje to bardziej intensywną odpowiedź skóry na zabieg.



W wybranych sytuacjach rozważane są również preparaty miejscowe, stosowane już po ciąży i zawsze z uwzględnieniem karmienia piersią. Mogą to być między innymi retinoidy, takie jak tretinoina, lub kwasy, na przykład glikolowy, które wspierają odnowę naskórka i poprawę jego struktury. Ich stosowanie wymaga jednak indywidualnego podejścia i oceny bezpieczeństwa.
W Klinice Dr. Frankel’s najpierw oceniamy: kolor rozstępów, ich "wiek", lokalizację i fototyp skóry. Potem układamy plan zabiegów w seriach i jasno mówimy, jaki efekt jest realny. Celem jest wyraźna redukcja widoczności, poprawa struktury i komfortu skóry, a nie obietnice bez pokrycia.
Zastanawiam się, podobnie jak wiele kobiet, czy rozstępy znikają z czasem całkowicie, czy jednak zawsze pozostają jakieś ślady?
Rozstępy rzadko znikają całkowicie. Najczęściej z czasem bledną: z czerwonych robią się jaśniejsze, mniej kontrastowe, bardziej wtopione w skórę. To jest naturalny proces dojrzewania blizny. U części kobiet po kilku latach rozstępy są bardzo dyskretne, u innych pozostają wyraźne. Tu znów: genetyka i jakość tkanki robią swoje. Natomiast dobra wiadomość jest taka, iż współczesna medycyna estetyczna naprawdę potrafi poprawić ich wygląd.
Wiele kobiet będących w ciąży walczy też z przebarwieniami na twarzy. Dlaczego często pojawiają sie właśnie wtedy, gdy spodziewamy się dziecka?



Przebarwienia ciążowe (nazywane melasmą lub ostudą) wynikają z połączenia działania hormonów i światła. W ciąży rośnie aktywność melanocytów, czyli komórek produkujących melaninę - barwnik skóry. Skóra staje się bardziej wrażliwa na promieniowanie UV, które działa jak spust. Dlatego przebarwienia najczęściej pojawiają się na czole, policzkach, nad górną wargą - tam, gdzie słońce pracuje najmocniej.
Ważne - nie chodzi tylko o lato. Melasma potrafi utrwalić się także zimą, jeżeli nie ma regularnej fotoprotekcji, a do tego dochodzi np. ciepło (sauna, gorące kąpiele, intensywny wysiłek w upale), które u niektórych osób również nasila skłonność do przebarwień.
Po czym poznać, iż zmiana, która pojawiła się na skórze, jest przebarwieniem, a nie np. niedoskonałością, która po tygodniu sama zniknie?
Przebarwienie to zwykle płaska zmiana koloru, bez "guzka", bez ropnej treści, bez wyraźnego stanu zapalnego jak przy krostce. Najczęściej ma postać plamy lub większego cienia, czasem o nieregularnych brzegach, często symetrycznie po obu stronach twarzy. I co ważne, przebarwienie nie znika po kilku dniach. Może się chwilowo wydawać jaśniejsze, ale zwykle utrzymuje się tygodniami lub miesiącami.



jeżeli mamy wątpliwość, zawsze warto pokazać zmianę skórną lekarzowi, szczególnie jeśli: gwałtownie rośnie, krwawi, ma nieregularny kształt, różne kolory lub zachowuje się nietypowo. W ciąży skóra potrafi zaskakiwać, ale bezpieczeństwo jest najważniejsze.





Pielęgnacja w ciążyDr n. med. Agnes Frankel


Jakie bezpieczne metody pielęgnacji skóry twarzy poleca się w czasie i po ciąży?
W ciąży pielęgnacja powinna być przede wszystkim prosta, kojąca, wspierająca barierę i konsekwentna w ochronie przeciwsłonecznej. To naprawdę robi największą różnicę.
Podstawą pielęgnacji w tym okresie jest fotoprotekcja, czyli codzienne stosowanie wysokiej ochrony SPF 50, najlepiej także z filtrem chroniącym przed światłem widzialnym. W praktyce świetnie sprawdzają się tu filtry mineralne, które stanowią najważniejszy element profilaktyki przebarwień. Można wręcz powiedzieć, iż to najważniejszy 'zabieg anty-przebarwieniowy', jaki wykonujemy każdego dnia.
Warto również unikać agresywnych detergentów oraz mocnych peelingów mechanicznych, ponieważ skóra w ciąży często staje się bardziej reaktywna i wrażliwa na podrażnienia. Zamiast intensywnej stymulacji lepiej postawić na łagodność i konsekwencję w pielęgnacji.



jeżeli chodzi o składniki aktywne, dobrze sprawdzają się te o udokumentowanym, ale bezpiecznym działaniu. Bardzo często rekomendowany jest kwas azelainowy, który działa przeciwzapalnie, wspiera skórę skłonną do rumienia i może pomagać przy przebarwieniach. Dobrą opcją jest również witamina C w formach dobrze tolerowanych przez skórę, niacynamid (choć przy bardzo wrażliwej cerze warto uważać na wysokie stężenia), a także składniki odbudowujące barierę hydrolipidową, takie jak pantenol, ceramidy czy skwalan.
Zdecydowanie odradza się stosowanie retinoidów oraz silnych preparatów depigmentacyjnych bez nadzoru lekarza w czasie ciąży. Po porodzie możliwości pielęgnacyjne się poszerzają, jednak w okresie karmienia piersią przez cały czas część substancji wymaga ostrożnego doboru i indywidualnej konsultacji.
Po zakończeniu ciąży warto też świadomie zmienić kierunek pielęgnacji, jeżeli głównym problemem są przebarwienia, skupiamy się na ich rozjaśnianiu i konsekwentnej ochronie przeciwsłonecznej, natomiast przy przesuszeniu i reaktywności priorytetem staje się odbudowa bariery ochronnej skóry. Najważniejsze jest, aby nie wchodzić w schemat testowania wielu nowych produktów jednocześnie, bo to najczęściej pogarsza stan skóry zamiast go poprawiać. W tym okresie najważniejsze jest spokojne, systematyczne podejście i zawsze indywidualne dopasowanie pielęgnacji w porozumieniu ze specjalistą.
Zastanawiam się, czy istnieją czynniki stylu życia, które mogą zmniejszyć ryzyko rozstępów lub przebarwień?



Styl życia ma znaczenie, choć nie działa jak magiczna tarcza. W przypadku rozstępów najważniejsze są: stabilny, zdrowy przyrost masy ciała, dobre nawodnienie i odżywienie tkanek. Dieta powinna dostarczać białka (bo kolagen to białko), witaminy C, która odgrywa istotną rolę w syntezie kolagenu, cynku i miedzi. Nie chodzi o suplementy przyjmowane "na ślepo", tylko o sensowną, regularną i zbilansowaną dietę.
Aktywność fizyczna w ciąży, jeżeli jest zalecana przez prowadzącego lekarza, pomaga w kontroli masy ciała, krążeniu, samopoczuciu. To pośrednio może wspierać skórę, choć nie ma prostego przełożenia - ćwiczę, więc nie mam rozstępów.
W zapobieganiu przebarwienieniom styl życia to przede wszystkim konsekwentna ochrona UV (to też element stylu życia!), unikanie przegrzewania skóry, dobra higiena snu i stresu. Wiem, brzmi banalnie, ale stres potrafi zaostrzać stany zapalneskóry i przez to sprzyjać przebarwieniom.
A może jest coś, co możemy zrobić jeszcze przed ciążą, byśmy nie musiały zmagać się z rozstępami i przebarwieniami?



To świetne pytanie, bo prewencja zaczyna się zanim pojawi się problem. Przede wszystkim warto zbudować nawyk fotoprotekcji zanim zajdziesz w ciążę. jeżeli codziennie stosujesz SPF, w czasie ciąży nie musisz uczyć się od zera - to jedna z najlepszych inwestycji przeciw przebarwieniom, które często pojawiają się przy zmianach hormonalnych. Regularna ochrona przeciwsłoneczna pozwala też lepiej kontrolować skórę, gdy już pojawią się plamy lub przebarwienia.
Kolejnym fundamentem jest wzmocnienie i wyrównanie bariery skóry. Stabilna, dobrze nawilżona i mniej reaktywna skóra lepiej znosi zmiany hormonalne, a w praktyce oznacza to mniej podrażnień, swędzenia i dyskomfortu. Tu nie chodzi o drogie rytuały, tylko o sensowną, powtarzalną pielęgnację, która chroni skórę i przygotowuje ją na nadchodzące zmiany.
o ile masz już skłonność do przebarwień, na przykład melasmę po antykoncepcji czy plamy po słońcu, warto je skonsultować i ustabilizować jeszcze przed ciążą. Dzięki temu łatwiej będzie je kontrolować w czasie ciąży, a jednocześnie dowiesz się, co nasila problem twojej skóry - czy jest to promieniowanie UV, ciepło czy konkretne składniki kosmetyków. Taka wiedza pozwala świadomie podejść do pielęgnacji i minimalizować ryzyko pogłębiania przebarwień.
jeżeli chodzi o rozstępy, trzeba pamiętać, iż nie da się w pełni przygotować skóry na ich pojawienie się, ale można poprawić jej ogólną kondycję. Ważne jest utrzymanie zdrowej masy ciała, zbilansowana dieta, regularna pielęgnacja ukierunkowana na nawilżenie i elastyczność skóry oraz systematyczność w działaniu. jeżeli wiesz, iż masz tendencję do rozstępów, to lepiej potraktować ciążę jak maraton, a nie sprint. Spokojna, codzienna rutyna działa znacznie lepiej niż intensywne, jednorazowe działania od święta.
Na koniec warto pamiętać o jednym: w ciąży ciało robi coś absolutnie niezwykłego. Naszym zadaniem jest pomóc kobieton przejść przez ten czas bez poczucia winy i presji ideału. Z mądrym planem i realnym wsparciem. A jeżeli po porodzie pozostaną rozstępy czy przebarwienia, nie oznacza to, iż tak już musi zostać. Mamy narzędzia, by je wyraźnie zredukować, a wszystko w tempie dostosowanym do bezpieczeństwa mamy, bez pośpiechu i agresywnych metod, zawsze w zgodzie z naturalnymi procesami skóry.



Dr n. med. Agnes Frankel - ukończyła studia na Wydziale Lekarskim Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, gdzie również obroniła rozprawę doktorską. Od ponad 12 lat zajmuje się medycyną estetyczną i anti-aging. Jest absolwentką Międzynarodowego Centrum Kształcenia Anti-Aging. Uzyskała również dyplom Europejskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging oraz American Academy of Anti-Aging Medicine. Jest autorką licznych publikacji i artykułów naukowych. Wykłada na krajowych i międzynarodowych kongresach. Współautorka książek "Piękno i sex", "Poradnik dla Kobiet po menopauzie", "Ciało i jego konteksty - od poszukiwania kontroli po świadomość zniewolenia", "Obesitologia", "Wellness spa i anti-aging".
Idź do oryginalnego materiału