Spędzili w szkole prawie 30 tysięcy godzin. Dlatego na studniówce bawili się szalenie. Tańczyli tak, jakby nikt nie patrzył

gostynska.pl 6 godzin temu

Studniówka nie mogłaby się odbyć bez tradycyjnego pierwszego, a zarazem niesamowitego tańca jakim jest polonez, także bez szalonej zabawy, po której tegoroczni maturzyści ZSO w Gostyniu rozpoczną drogę do spełnienia marzeń. Jednak wgostyńskim ogolniaku początek balu należy do polonistki Eweliny Mendyki i jej podopiecznych czwartoklasistów. Tak sie składa, iż to abiturienci, co roku podczas, muzycznego spektaklu, przy szerokiej publiczności, śpiewająco opowiadają o swoich marzeniach i życzeniach związanych z kolejnym etapem życia - tego w pełni dorosłego, dojrzałego, samodzielnego. Przypieczętowaniem listy marzeń była wykonana wspólnie z nauczycielami piosenka Maryli Rodowicz pt. "Wielka woda".

Młodzi ludzie śpiewali:

Trzeba mi wielkiej wody, Tej dobrej i tej złej
Na wszystkie moje pogody Niepogody duszy mej
Trzeba mi wielkiej drogi Wśród wiecznie młodych bzów
Na wszystkie moje złe bogi Niebogi z moich snów

Jednak podczas studniówki w gostyńskim ogólniaku od kilku lat hymnem jest utwór pt. "Wieża Babel" o piramidzie marzeń młodych ludzi, stojących rpzed egzaminem dojrzałości i trudnymi, życiowymi wyborami.

Wybudujemy wieżę, wierzę, wierzę, wierzę
Choć różne słowa, różny kolor skór
Na horyzoncie nieba w pozaziemskiej sferze
Nad pasmem gór,
Gdzieś pośród chmur.
On nas usłyszy gdy powiemy słowo "wierzę"

Idź do oryginalnego materiału