Niespokojna, przejmująca i wciągająca
jest powieść Lisy Scottoline "Spójrz mi w oczy".

Autorka chwyta wiele srok za ogon,
panuje tu pewien chaos, jest trochę dłużyzn,
ale od połowy książki nie mogłam przestać czytać!
Ellen jest dziennikarką i samotną matką adopcyjną małego Willa.
W pracy akurat sezon zwolnień, a ona rzuca obowiązki zawodowe,
by dowiedzieć się, czy jej adoptowany synek ma coś wspólnego
z porwanym chłopcem, którego zdjęcie znalazła na ulotce.
Chłopcem wyglądającym identycznie jak Will!
Ma idealną i dyspozycyjną nianię, przystojnego szefa,
fantastycznego ojca i świetnego prawnika.
Zostawia synka niani, ryzykuje utratę pracy,
ignoruje rady ojca i samotnie prowadzi prywatne śledztwo,
chociaż prawnik ostrzega, iż prawda może rozerwać jej serce.
Akcja przyspiesza, niebezpieczeństwo wyłazi z cienia.
Nie chciałabym być na jej miejscu!
.














