Po długiej i ciężkiej chorobie w środę 18 marca zmarł prof. Henryk Kiereś, jeden z największych polskich filozofów XXI wieku, wykładowca akademicki. – Jest to dla mnie podwójna strata. Odszedł mój mistrz, człowiek, z którym godzinami dyskutowałem na wiele tematów – a zarazem straciłem przyjaciela. Jego odejście pozostawia olbrzymią pustkę – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Mieczysław Ryba, historyk i politolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.