Świat, który zniknął, ale może przetrwać w pamięci

skafander.info 47 minut temu

Książka w surowej, czarnej okładce. Z daleka wydawać by się mogło, iż nic na niej nie ma, pustka. Dopiero po przyjrzeniu się z bliska widać zaznaczony delikatnie czarnym lakierem napis „Nieistniejące miasto”.

Kiedy otworzymy książkę i zajrzymy do środka, zobaczymy tętniący życiem świat na czarno-białych fotografiach. Ludzie przechadzający się uliczkami i podcieniami Starego Miasta, dziewczyny z gimnazjum grające w siatkówkę, dorożkarze wiozący klientów, mężczyźni niosący w wiadrach wodę ze studni, pracownia kołder, stary browar, plakat informujący o zabawie tanecznej, afisz zapowiadający mecz, w którym zagra drużyna Makkabi Zamość… Urywki codzienności, zapiski świata, który kiedyś był, a którego już nie ma. Ten zamojski świat przez setki lat tworzyła między innymi społeczność żydowska. To właśnie jej poświęcony jest niezwykły dwutomowy album „Nieistniejące miasto”, autorstwa historyków Marka Kołcona oraz Andrzeja Pogudza. Spotkanie poświęcone ich książce połączone z wernisażem wystawy fotografii Andrzeja Pogudza odbyło się w 7 października w Bibliotece Pedagogicznej w Zamościu. Autorzy, dokonali godnej podziwu pracy, bowiem docierając do archiwalnych zdjęć i materiałów, przywrócili do życia na kartach swojego albumu dziesiątki ludzi i miejsc, którzy kiedyś tworzyli tkankę społeczną Zamościa. Uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego w Zamościu oraz zainteresowani goście, którzy uczestniczyli w spotkaniu w bibliotece, odbyli wyjątkową lekcję historii. To była także, a może przede wszystkim, lekcja pamięci, pamięci o przodkach, o naszym mieście, o domach pustych lub które zniknęły, a przecież ktoś w nich kiedyś żył, mieszkał, parzył herbatę… To dawne miasto, które już nie istnieje, bo zmieniło swoje oblicze, może przetrwać właśnie w naszej pamięci za sprawą albumu w czarnej okładce…

Idź do oryginalnego materiału