Szkoła to nie rewia mody – czas na mundurki. Uczniowie drżą, MEN stawia sprawę jasno

mamadu.pl 2 dni temu
Korytarze szkolne coraz częściej przypominają rewię mody. Liczy się ubiór, marka i gadżety. To przykre, ale ciuchy stały się jednym z ważniejszych elementów codziennego życia wielu młodych ludzi, a presja związana z posiadaniem modnych butów czy spodni bywa nie do zniesienia. Najbardziej cierpią dzieci z biedniejszych rodzin. A gdyby tak powrócić do mundurków?


W 2007 roku Roman Giertych podjął jedną z bardziej kontrowersyjnych decyzji. Wprowadził obowiązek noszenia mundurków, który, choć trwał krótko, wielu zapadł w pamięci. Temat jednakowych i schludnych ubrań wraca jak bumerang, ale wciąż nie może się przebić. Zwolenników i przeciwników takiego rozwiązania nie brakuje.

Granatowe mundurki


Wszyscy na granatowo, jak jeden mąż. Chłopcy w spodniach, dziewczynki w spódnicach. Nikt się nie wyróżnia, nie szpanuje. Każdy ma wyrównane szanse i nikt nie jest wytykany palcami. Uczniowie nie dzielą się na bogatszych i biedniejszych. Moim zdaniem to największe korzyści z noszenia przez uczniów uniformów.

Choć obowiązek zakładania mundurków trwał krótko, to temat mimo upływu lat nie znika z debaty publicznej.

Zwolennicy mundurków twierdzą, iż to rozwiązanie wyrównuje szanse i pozwala dzieciom, zwłaszcza tym z uboższych rodzin, uniknąć poczucia wstydu z powodu braku markowych ubrań. Z kolei przeciwnicy przekonują, iż mundurki ograniczają swobodę wyrażania siebie i tłamszą indywidualność, a dzieci powinny mieć prawo do wyboru swojego stroju.

Co na to szefowa MEN?


O tym, iż temat szkolnych mundurków jest wciąż żywy, świadczy pytanie zadane Barbarze Nowackiej, szefowej MEN, w wywiadzie dla RMF FM. Jedna ze słuchaczek zapytała o możliwość przeprowadzenia ogólnopolskiego referendum w sprawie wprowadzenia mundurków. Nowacka odpowiedziała zdecydowanie: – Nie. Nie będzie przeprowadzenia referendum w sprawie mundurków i nie będzie mundurków.

Dodała jednak, iż w wielu szkołach rzeczywiście istnieje problem z "rewiami mody", który może być rozwiązany przez wprowadzenie zasad ubioru w samych placówkach.

– Szkoły mają dość dużą autonomię. Mogą wprowadzić mundurki, wpisać to w statut. o ile więc rodzice chcą tego, żeby były mundurki, to mogą taki postulat zgłosić i przeprowadzić taką zmianę – poradziła.

Nowacka dodała, iż sama nie jest zwolenniczką mundurków i zauważa, iż niektóre dzieci traktują ubiór jako element wyrazu, co jest dla nich bardzo ważne. Twierdzi, iż decyzja nie powinna leżeć po stronie MEN.

– Ja bym namawiała nauczycieli i dyrektorów do wprowadzenia pewnych zasad dotyczących ubioru. Wiele szkół takie wewnętrzne zasady wprowadza, z wytłumaczeniem uczniom, czemu takie, a nie inne zasady są dobre, szczególnie w szkołach podstawowych – dodała.

Jej zdaniem ogromna odpowiedzialność spoczywa na rodzicach. – Za wychowanie dzieci odpowiadają rodzice. To zadaniem rodziców jest nauczenie skromności – zaznaczyła szefowa MEN.

Wychowanie "w skromności i szacunku" nie powinno ograniczać się tylko do kwestii ubioru. Może być pierwszym krokiem do stworzenia w szkołach atmosfery, w której nie ma miejsca na wykluczenie i rywalizację o drogie ciuchy.

Źródło: RMF FM


Idź do oryginalnego materiału