Ta słodka tradycja na 11 listopada wyróżnia Płock. Czym są biało-czerwone "marcelinki"?

rdc.pl 2 godzin temu

Słodka tradycja na Święto Niepodległości - czym są płockie "marcelinki"?

"Marcelinki" to kruche ciasteczka w kształcie słynnego kapelusza z dużym rondem Marceliny Rościszewskiej – polskiej działaczki niepodległościowej i pedagożki. Upiekli je uczniowie płockiej podstawówki wraz ze swoimi nauczycielami i rodzicami.

Teraz nadszedł czas na dekorowanie "marcelinek". Słodkim pracom towarzyszyła reporterka Polskiego Radia RDC Agnieszka Maruszak.

Udekorowane ciasteczka zostaną przekazane harcerzom, którzy będą rozdawać je mieszkańcom Płocka, kwestując podczas obchodów 11 listopada. Zebrane pieniądze wesprą tegoroczną akcję "Paka dla Rodaka".

Kim była Marcelina Rościszewska?

Marcelina Rościszewska była polską działaczką niepodległościową i pedagożką, córką powstańców styczniowych: Jana Dąbrowskiego (lub Dombrowskiego) i Leokadii de domo Landsberg.

Włączyła się w tajne nauczanie w Płockiem, skąd pochodził jej mąż. Należała do Polskiej Macierzy Szkolnej, angażowała się w działalność społeczną na wsi, zakładając patriotyczne chóry młodzieżowe, koła gospodyń wiejskich, spółdzielnię kobiet wiejskich i "łaźnię ludową" w Drobinie.

Po separacji z mężem wyjechała w 1905 roku do Płocka. Od 1908 roku, przez 25 lat, kierowała tam szkołą średnią.

Podczas I wojny światowej zajęła się organizacją wsparcia dla legionistów. W listopadzie 1918 roku założyła Służbę Narodową Kobiet Polskich. W najprężniejszym okresie działalności należało do niej 1,2 tys. kobiet. Jako komendantka Służby Narodowej była zaangażowana w obronę Płocka 1920 roku. Koordynowała szpitalem polowym dla żołnierzy, organizowała ewakuację i sama opatrywała rannych. Marszałek Józef Piłsudski odznaczył ją Krzyżem Walecznych.

Józef Piłsudski odznacza obrońców Płocka; w dużym kapeluszu stoi Marcelina Rościszewska. Płock, 10 kwietnia 1921 roku (Domena publiczna)

Idź do oryginalnego materiału