Tajemnicza korespondencja męża To było dawno temu, choć dla mnie Magdy wydaje się, jakby to wszystko wydarzyło się wczoraj. Tamten poranek w naszym mieszkaniu w Warszawie zaczęliśmy z Michałem totalnie spóźnieni. Zaspaliśmy, budzik nie zadziałał, więc biegaliśmy po domu jak w amoku, próbując ogarnąć siebie i naszą córeczkę, Hanię, którą trzeba było odprowadzić do przedszkola. […]